Polski rower wodorowy odporny na zimę. Elektryki wymiękają

Maksym SłomskiSkomentuj
Polski rower wodorowy odporny na zimę. Elektryki wymiękają

Niektórzy traktują rower jako pojazd całoroczny i trudno się im dziwić w obliczu tegorocznej, niezbyt mroźnej zimy. Rowery elektryczne zimą przejawiają typowe dla „elektryków” przypadłości, w tym odczuwalny spadek zasięgu. Z takimi problemami mają nie borykać się rowery wodorowe polskiej firmy Groclin. Producent zachwala je jako ciekawą alternatywę.



Polski rower wodorowy, któremu zima niestraszna

Nie jest wielką tajemnicą, że baterie litowo-jonowe w okresie niskich temperatur tracą swoją efektywność. Wiedzą o tym doskonale nie tylko kierowcy samochodów elektrycznych, których zasięg zimą spada, ale i rowerów elektrycznych. Odpowiedzią na te problemy w przypadku jednośladów może być technologia wodorowa. Przekonuje o tym polski Groclin.

Rowery wodorowe nie wykazują strat wydajności w temperaturach sięgających do -10°C, o czym zapewnia Groclin. Polskie rowery tej marki, wyposażone w ogniwa paliwowa, nie są uzależnione w żaden sposób od ciepła, co stanowi zaletę w mieście, ale i terenach turystycznych. Ogniw wodorowych, w przeciwieństwie do akumulatorów, nie trzeba przechowywać w określonej temperaturze.



polskie rowery wodorowe groclin
Źródło: Groclin

Rowery wodorowe to przyszłość, zwłaszcza w krajach o mroźnym klimacie. Widzimy w nich potencjał, który nie tylko ułatwia poruszanie się zimą, ale także otwiera nowe możliwości dla ekologicznego transportu w najtrudniejszych warunkach

– podkreśla Michał Seidel, prezes spółki Groclin, producenta rowerów elektrycznych opartych na szwajcarskiej technologii wodorowej.

Polskie rowery wodorowe oferują zasięg wspomagania do 60 kilometrów, a wymiana butelki wodorowej zajmuje kilka sekund. Żywotność klasycznych rowerów elektrycznych szacuje się na 2–3 lata, a rowerów wodorowych nawet do 10 lat. Rowery wodorowe są też lżejsze.

polskie rowery wodorowe groclin
Źródło: Groclin

Jak tankować rower na wodór?

Stacje ładowania wodorem to wciąż rzadkość w Polsce, ale rowery wcale nie wymagają klasycznych ładowarek wodorowych. Użytkownik roweru powinien wyposażyć się w generator wodoru pozyskujący gaz z wody i sam ładować zbiorniki. Szacowany koszt przejechania 60 kilometrów obecnie wynosi 1,5 zł, co uzależnione jest od ceny prądu.


Polskie rowery wodorowe marki Groclin sprzedawane są w cenach od ok. 13 do 23,5 tysięcy złotych.

Źródło: Groclin, elektromobilni.pl, zdj. tyt. przeróbka zdjęcia Groclin + Canva Pro

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.