Fantazja przestępców nie zna granic, o czym przekonali się pracownicy jednego ze sklepów z powiatu zambrowskiego. Zatrzymany przez policjantów mężczyzna podłożył zepsuty smartfon na ekspozycji i jak gdyby nigdy nic wziął sobie nowy.
Podłożył zepsuty smartfon i wyszedł z nowym. Nietypowe oszustwo w sklepie
Do nietypowej sytuacji doszło w jednym ze sklepów w Zambrowie. Z lokalną policją skontaktował się pracownik sklepu, zawiadamiając o mającej miejsce kilka dni wcześniej kradzieży smartfona wartego 1800 złotych. Zakapturzony mężczyzna udając zainteresowanie ekspozycją podłożył zepsuty smartfon i wziął nowy. Po dokonaniu tego czynu opuścił placówkę handlową. Tego typu metoda kradzieży – polegająca na podmianie sprawnego urządzenia na uszkodzone – wciąż należy do rzadko spotykanych w sklepach stacjonarnych.
Nieocenione okazały się kamery monitoringu, które pomogły policjantom rozpoznać sprawcę. Okazało się, że podejrzanym o kradzież telefonu był znany z wcześniejszych kradzieży na terenie miasta 45-letni obywatel Ukrainy. Jeszcze w dniu zgłoszenia ujęli go policjanci patrolujący ulice Zambrowa.
Sprawca przyznał się do winy. Policja podjęła dalsze kroki
Po ujęciu podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu kradzieży. Oszust przekazał policjantom, że sprzedał smartfon przypadkowej osobie po wyjściu ze sklepu w cenie 200 złotych.
W Polsce za kradzież grozi kara pozbawienia wolności do lat 5, ale Ukrainiec nie będzie sądzony w naszym kraju. Oszustwo polegające na kradzieży smartfona poprzez jego podmianę ściągnęło na niego potencjalnie większe problemy. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie Komendy Powiatowej Policji w Zambrowie, został on przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej z wnioskiem o wydanie decyzji o zobowiązaniu do powrotu do jego ojczyzny.
Powyższa historia pokazuje, że nawet pozornie sprytne oszustwa w sklepach coraz częściej kończą się szybkim wykryciem.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Zambrowie