Nieco ponad tydzień temu Google ogłosiło swoją nową usługę streamingową, czyli Stadia. Podczas konferencji poświęconej nowej technologii mogliśmy usłyszeć zdanie, że będzie ona swoją mocą przewyższać najmocniejsze wersje konsol obecnej generacji. Co na to Sony i Microsoft?
Oficjalnie nic, ale dzięki „dobrze poinformowanemu źródłu” dowiedzieliśmy się nieco o tym, co podobno dzieje się w kuluarach gamingowych gigantów. Źródłem ten jest Jason Schreirer – znany i wiarygodny dziennikarz portalu Kotaku. Według niego, PlayStation 5 i Xbox Anaconda (?) mają dysponować mocą większą aniżeli zapowiedziana niedawno Google Stadia.
Moc obliczeniowa jednej jednostki serwerowej Google Stadia l Źródło: Google
Warto przypomnieć w tym momencie jak prezentuje się „siła” dostępnych na rynku konsol. Podstawowa wersja PlayStation 4 posiada moc obliczeniową 1,8 teraflopa, a wersja Pro – 4,2 teraflopa. Konkurencja wypada na tym polu nieco lepiej, bowiem Xbox One X może poszczycić się 6 teraflopami.
Zaprezentowana 19 marca Google Stadia (a dokładniej jej jedna jednostka serwerowa z ponad 7000 rozsianych po całym świecie) ma praktycznie zmieść swoimi parametrami powyżej wspomniane sprzęty – jej moc obliczeniowa wyniesie około 10,7 teraflopa. Według Jasona, nowa generacja konsol podobno pobije ten wynik.
Nie należy nastawiać się na wiele przecieków dotyczących nowych konsol w najbliższym czasie, gdyż dostęp do devkitów sprzętów jest bardzo ograniczony i nowe informacje nie mają po prostu jak wyciec. Sony i Microsoft dążą jednak do tego, aby przekroczyć moc 10,7 teraflopsa, czyli poprzeczkę postawioną ostatnio przez Google.
Do plotek trzeba mieć oczywiście dystans, ale gdyby akurat te opisane się potwierdziły, to możemy mieć do czynienia z nie lada ewolucją na konsolowym rynku. Tak jak wspomniał Jason, nie warto jednak teraz zbytnio przejmować się niepotwierdzonymi informacjami, bo i tak w przeciągu następnych kilku dobrych miesięcy nie mamy co liczyć na jakieś konkretne dane związane z następną generacją.
Źródło: Resetera

