Philips radzi: nie przepłacaj za naprawę, zrób to sam w domu

Piotr MalinowskiSkomentuj
Philips radzi: nie przepłacaj za naprawę, zrób to sam w domu

Philips ogłosił iście prokonsumencką inicjatywę. Nosi ona miano Fixables i jej celem jest ułatwienie naprawy sprzętów elektronicznych w zaciszu domowym. Już teraz holenderska firma udostępniła niezbędne materiały do samodzielnego wydruku części zastępczej dla swojej sztandarowej golarki. Dzięki temu nie trzeba wymieniać całego sprzętu lub czekać tygodniami na zrealizowanie gwarancji czy przyjście paczki z chińskiego serwisu.



Philips wyciągnął pomocną dłoń w stronę swoich klientów

Cofnijmy się w czasie do kwietnia ubiegłego roku. Wtedy też europejski parlament przyjął prawo do naprawy. Świętowali wtedy wszyscy konsumenci i jednocześnie zaczęli wyczekiwać podjęcia stosownych akcji przez lokalne rządy oraz korporacje. Pełne wdrożenie przepisów jeszcze nie weszło w życie, zapewne sporo firm zacznie wzbraniać się do ostatniej chwili. Niektóre podmioty zdają sobie jednak sprawę, że klienci naprawdę potrzebują narzędzi umożliwiających używanie zakupionych sprzętów jak najdłużej.

Najnowsza inicjatywa firmy Philips zasługuje na szczególne uznanie. Przedsięwzięcie noszące nazwę Fixables ma znacząco ułatwić życie posiadaczom wybranych urządzeń. Na pierwszy ogień poszedł segment golarek – mogę się założyć, że OneBlade gości w domach przynajmniej kilku osób czytających ten artykuł. Wymiana zepsutych końcówek nie należy do najprzyjemniejszych, a przy okazji generuje dodatkowe koszty czy wzbogaca środowisko kolejnymi elektrośmieciami.



Korporacja zaczęła udostępniać oficjalne projekty na stronie Printables, dzięki czemu każda osoba posiadająca drukarkę 3D może stworzyć nową końcówkę we własnym domu. Całość jest dostępna w formule open-source, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by zmodyfikować opublikowany schemat. Oferta obejmuje obecnie wyłącznie jeden zastępczy element, lecz kilka kolejnych znajduje się już w kolejce. Pozostaje mieć nadzieję, że Philips nie porzuci tak ambitnego i niezwykle potrzebnego przedsięwzięcia.

Inne firmy powinny brać przykład

Konsumenci oczywiście też publikują podobne schematy, ale tutaj sprawa ma się nieco inaczej. Philips dał znać, że przeprowadzanie takiej akcji jest możliwe i cieszy się uznaniem ludzi. Przyjazna polityka może poskutkować zwiększeniem sprzedaży i/lub ociepleniem wizerunku. Warto też wziąć pod uwagę, że korzystając z oficjalnego projektu otrzymujemy listę kompatybilnych modeli golarek. Do tego dochodzi większy budżet czy szczegółowość materiału źródłowego – same profity.

Docenienie starań holenderskiego podmiotu może przełożyć się na podjęcie tożsamych działań przez inne korporacje. Pozostaje mieć tylko nadzieję, iż wkrótce Philips opublikuje jeszcze więcej schematów i zaangażuje kolejnych ekspertów. Klienci zasługują na dostępność narzędzi ułatwiających naprawę sprzętów. To niezwykle istotne w czasach, gdy drukarki 3D stają się coraz tańsze i przystępniejsze dla początkujących internautów.

To co, planujecie naprawić własną golarkę OneBlade?

Źródło: Philips / Zdjęcie otwierające: Philips


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.