Orange poinformował właśnie o starcie nowej odsłony akcji odkupu telefonów. Pomarańczowy operator przyjmie teraz jeszcze więcej urządzeń, nawet takich znajdujących się w kiepskim stanie technicznym. Otrzymacie za to voucher, który następnie zrealizujecie w salonie.
Orange za wszelką cenę chce, byście pozbyli się swojego smartfona
To nie pierwszy raz, gdy Orange organizuje podobną akcję. Teraz jednak zrezygnowano z praktycznie większości haczyków i ograniczeń. Należy tylko pamiętać, iż akcja jest ograniczona czasowo i potrwa wyłącznie do 31 maja 2026 roku lub do wyczerpania zapasów.
Każda osoba może teraz udać się do stacjonarnego salonu operatora i sprzedać tam dowolny telefon, który się włącza. Dostaniecie w zamian elektroniczny bon płatniczy na zakupy w Orange o wartości co najmniej 40 złotych. Im lepszy sprzęt = tym więcej pieniędzy zgarniecie.

Co jednak ciekawe, firma przyjmie także takie urządzenia, które z nieokreślonych przyczyn się nie włączają. Wtedy jednak możecie liczyć wyłącznie na bon o wartości 20 zł – niezależnie od modelu. Otrzymany voucher jest natomiast ważny 60 dni i można go zrealizować nie tylko w salonie, ale też poprzez stronę internetową czy w mobilnej aplikacji.
Milionów nie dostaniecie, ale przynajmniej zyskacie więcej miejsca w szufladach
Orange przyjmie maksymalnie 10 niskowartościowych urządzeń (za 20 / 40 zł) w jednym miesiącu kalendarzowym. Warunek jest prosty: na odsprzedawanym telefonie musi dać się odczytać numer identyfikacyjny IMEI. Operator ponadto nie przyjmie sprzętów ze spuchniętą baterią – nadal jednak możecie je przynieść, choć wtedy pozostanie Wam wrzucenie ich do specjalnego pojemnika na recykling.
Widać zatem, że Orange czatuje na niskiej wartości urządzenia. To dobra okazja, by przeczesać szuflady w poszukiwaniu mniej lub bardziej zużytego sprzętu.
Źródło tekstu: Orange / Zdjęcie otwierające: Orange, Canva Pro