W branży technologicznej nic nie wzbudza takich emocji jak smartfon, który oferuje znacznie więcej, niż sugeruje jego półka cenowa. Seria Nord od zawsze starała się dostarczać użytkownikom “więcej za mniej”. Najnowsze przecieki na temat modelu OnePlus Nord 6 sugerują jednak, że marka zamierza postawić poprzeczkę jeszcze wyżej. Choć premiera odbędzie się dopiero za jakiś czas, baza danych GeekBench już teraz ujawniła kluczowe informacje o tym, co znajdziemy w środku.
OnePlus Nord 6, testowany pod oznaczeniem CPH2795, uzyskał w popularnym benchmarku obiecujące wyniki: 2019 punktów w teście jednego rdzenia oraz 6503 punkty w zadaniach wielordzeniowych. Za te rezultaty odpowiada procesor Snapdragon 8s Gen 4, wspierany przez 12 GB pamięci RAM LPDDR5X. To zestawienie, które dla przeciętnego użytkownika oznacza płynne działanie aplikacji i brak zacięć nawet przy większych obciążeniach. Co więcej, OnePlus Nord 6 od początku ma pracować pod kontrolą systemu Android w wersji 16.
Wyświetlacz i bateria, które zmieniają zasady gry
Współczesne smartfony nadal rzadko zaskakują pojemnością akumulatora, zazwyczaj zatrzymując się na standardowych wartościach. Wygląda na to, że Nord 6 planuje znaleźć się w tej drugiej grupie. Według dostępnych informacji, telefon zostanie wyposażony w gigantyczną baterią 9000 mAh. Przy obsłudze szybkiego ładowania 80W, może to być jedno z najdłużej pracujących urządzeń na rynku.

Równie ciekawie zapowiada się front urządzenia. Płaski ekran OLED o rozdzielczości 1.5K ma oferować odświeżanie na poziomie 165 Hz. To parametr kojarzony dotąd głównie z najdroższymi telefonami dla graczy. Dzięki temu każda animacja i przewijanie treści będą wyglądać wyjątkowo płynnie. Całość dopełnia całkiem niezły zestaw fotograficzny z matrycą główną 50 MP oraz przednią kamerką 32 MP.
Trudny moment dla marki?
Te techniczne rewelacje pojawiają się jednak w cieniu wyjątkowo niepokojących doniesień o kondycji firmy. Branżowe analizy wskazują na głęboką restrukturyzację pod twardą kontrolą OPPO, co potwierdzają surowe dane o sprzedaży – globalne dostawy OnePlus spadły w 2024 roku o ponad 20%, a w Indiach, będących niegdyś bastionem marki, udział w segmencie premium skurczył się z 21% do zaledwie 6%. Choć mówi się o zamykaniu biur w USA i Europie oraz anulowaniu kluczowych projektów, jak OnePlus Open 2, firma stara się uspokajać obecnych użytkowników. Więcej na ten temat możecie przeczytać we wpisie Sylwii, który wczoraj opublikowała.
Dla osób posiadających smartfony tej marki lub planujących zakup Nord 6, najważniejszą informacją pozostaje kwestia wsparcia. Oficjalne oświadczenia oddziałów z Indii i Ameryki Północnej kategorycznie zaprzeczają planom likwidacji, a co najważniejsze – deklarują pełne dotrzymanie zobowiązań serwisowych. Użytkownicy mogą liczyć na obiecane 3-4 lata aktualizacji systemu Android oraz do 5 lat poprawek bezpieczeństwa.
Oznacza to, że nawet w obliczu wewnętrznych zmian strukturalnych, aktywne urządzenia nie zostaną porzucone pod kątem programowym.
Źródło: Gizmochina, Android Headlines / Zdj. otwierające: OnePlus Nord 5, Instalki.pl (@MaksymSłomski)