Rollme One Mac AI – inteligentne okulary jeszcze nigdy nie były tak tanie

Paweł BliźniukSkomentuj
Rollme One Mac AI – inteligentne okulary jeszcze nigdy nie były tak tanie

Rollme wprowadza na rynek okulary One Mac, które mają połączyć funkcje inteligentnego asystenta z klasycznymi okularami przeciwsłonecznymi. Urządzenie kosztuje zaledwie 100 dolarów, co czyni je jednym z najtańszych gadżetów tego typu, a jednocześnie oferuje zestaw funkcji, których zwykle nie spotyka się w tej półce cenowej.



Okulary One Mac – tak wiele za tak niewiele? Jest pewien haczyk

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów One Mac są soczewki elektrochromowe. Zamiast tradycyjnego przyciemnienia, które jest stałe – szkła zmieniają swoją przepuszczalność światła pod wpływem impulsu elektrycznego. Użytkownik może je rozjaśnić lub przyciemnić w dowolnym momencie, korzystając z dotyku lub komendy głosowej. To rozwiązanie eliminuje konieczność noszenia dodatkowych nakładek czy wymiany soczewek – okulary same dostosowują się do warunków.

W oprawkach znalazła się kamera o rozdzielczości 3280 × 2464, która pozwala nagrywać i robić zdjęcia z perspektywy użytkownika. Producent podkreśla, że dzięki temu materiały mają być bardziej „immersyjne”, bo rejestrują dokładnie to, co widzi osoba nosząca okulary. Rollme reklamuje również funkcję rozpoznawania obrazu opartą na sztucznej inteligencji, choć jej skuteczność będzie można ocenić dopiero w praktycznych testach.



Warto jasno zaznaczyć, że One Mac nie są okularami AR. I to jest ten „haczyk”. Nie mają żadnego wyświetlacza, który nakładałby grafikę lub tekst na pole widzenia. Nie oszukujmy się jednak, za tę cenę nie należy go oczekiwać. Cała interakcja odbywa się za pomocą dźwięku – użytkownik wydaje polecenia głosowe, a okulary działają jak inteligentny zestaw słuchawkowy Bluetooth. To oznacza, że urządzenie nie konkuruje z zaawansowanymi okularami rozszerzonej rzeczywistości, lecz raczej z gadżetami audio, które oferują dodatkowe funkcje multimedialne.

Mózgiem i sercem okularów jest smartfon. Bez niego oferują mocno okrojony zestaw opcji

Choć One Mac oferują funkcje oparte na sztucznej inteligencji, same nie posiadają ani procesora NPU, ani wbudowanego modelu AI. Cała „inteligencja” pochodzi ze smartfona, z którym muszą być sparowane. Dzięki temu użytkownik może korzystać z tłumaczenia mowy w czasie rzeczywistym, sterować muzyką i aparatem głosowo oraz wykorzystywać funkcje rozpoznawania obrazu. Bez telefonu okulary działają jedynie jako zestaw audio i kamera.

One Mac są przystosowane do codziennego użytkowania – posiadają certyfikat IP67, który zapewnia ochronę przed pyłem i krótkotrwałym zanurzeniem w wodzie. Wbudowana bateria o pojemności 260 mAh pozwala na około trzy dni umiarkowanego korzystania lub około 12 godzin ciągłego słuchania muzyki. Czy to wystarczający czas pracy? Oceńcie sami.

Jeśli ktoś szuka niedrogiego, lekkiego i praktycznego gadżetu do codziennego użytku, One Mac mogą okazać się naprawdę ciekawą propozycją. Dziwi mnie jednak to, jak śmiało producenci nazywają takie urządzenia „inteligentnymi”, skoro ich pełna funkcjonalność wciąż zależy od współpracy ze smartfonem.

Źródło: Rollme / Zdj. otwierające: Rollme


Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.