NVIDIA namawia do wydania pieniędzy na monitor
Od kilku lat nawet bardzo tanie karty graficzne pozwalają komfortowo grać w rozdzielczości 1080p w nawet 144 klatkach na sekundę, zwłaszcza w najpopularniejszych grach e-sportowych. Producenci kart graficznych prezentują natomiast konstrukcje coraz droższe, roztaczając nad graczami wizję zabawy w 1440p i 4K. O ile działa to na wyobraźnię miłośników wirtualnej rozgrywki, to wcale nie przekonuje do zakupu. Po co, skoro mają monitory Full HD? NVIDIA chce, aby w końcu je porzucili.
NVIDIA do kupna paneli 1440p nakłania w dość specyficzny sposób. Przekonuje, że w grach sieciowych obraz w wyższej rozdzielczości jest… wyraźniejszy. Producent kart graficznych przekonuje przy tym, że w wyższej rozdzielczości opóźnienia nie rosną. Przypomina to trochę porównania w stylu ofert z AliExpress lub Allegro, gdzie na monitorze X obraz jest koszmarnie nie wyraźny, ale już na Y jest ostry jak żyleta.
Kuriozalne? Odrobinę tak. Wydaje mi się, że osoby dysponujące odpowiednimi zasobami pieniężnymi kupiły sobie już dawno monitor 1440p. Dla innych jest to luksus lub… zbytek. Nie sądzę, aby argument w postaci powyższego materiału podziałał na czyjąś fantazję.
No powiedzcie sami, jest przekonywujący?
Wszystko rozbija się o pieniądze, nie o chęci
Osobiście od wielu lat korzystam z monitora 1440p i wydajnej karty graficznej i już teraz myślę o zakupie czegoś fajnego z matrycą 4K. Mam jednak świadomość, że to zbytek. Dla wielu graczy takim zbytkiem i ekstrawagancją jest z pewnością monitor 1440p.
Najpopularniejsza karta graficzna na Steam to od jakiegoś czasu NVIDIA GeForce GTX 1650. Drugą z kolei jest leciwy układ NVIDIA GeForce GTX 1060. Obawiam się, że problemem są po prostu pieniądze.
Przeczytaj: NVIDIA GeForce GTX 1060 nie jest już najpopularniejszą kartą graficzną wśród graczy
Źródło: NVIDIA