Chipy Nvidii zaczynają być sprzedawane po niższych cenach, to wpłynie na końcowe stawki RTXów
Różnice mają sięgać od 8 proc. do 12 proc. Oczywiście dalej muszą zarobić jeszcze dystrybutorzy, importerzy czy sklepy, a na finalną należność za towar wpływają też chociażby koszty transportu, pakowania, innych komponentów umieszczanych na karcie graficznej czy wiele kolejnych czynników. Mimo wszystko tak duża obniżka po stronie Nvidii powinna być widoczna w kompletnej cenie kart graficznych dla prywatnych klientów.
Trzeba zaznaczyć, że produkcja karty graficznej i jej dostarczenie do końcowych odbiorców nie trwa dnia czy tygodnia. Na kolejne obniżki spowodowane ruchem Nvidii będzie trzeba poczekać aż do wyprzedania zapasów GPU z poprzednich dostaw. Jednak to tylko kolejny powód potęgujący spadki, więc o ile nie wydarzy się coś niespodziewanego odwracającego trend, wciąż możemy liczyć na zauważalne topnienie cen kart graficznych. I to z obu obozów, nie tylko od Nvidii.
Zobacz również: Rosjanie nie muszą bazować na zagranicznych smart TV. Sber 4K UHD z systemem Salyut TV
Źródło: wccftech / Foto tytułowe: Pixabay – własne
