Fotka przedstawia jedynie przód smartfonu, dlatego też nie jesteśmy w stanie rzucić okiem na to, co w telefonie najważniejsze – 41-megapikselowy aparat fotograficzny. Zamiast tego widzimy specjalną aplikację Nokia Pro Cam, która wcześniej nie pojawiła się w żadnym urządzeniu fińskiego producenta. Można zatem się domyślać, że zaoferuje ona całkowicie nowe możliwości wykonywania zdjęć.
Przy okazji warto zaznaczyć, że jest to pierwszy model z serii Lumia oznaczony czteroma cyframi. Czyżby fińskie telefony powracały do korzeni? Pamiętacie jeszcze Nokię 3310?
Więcej informacji na temat Nokii Lumii 1020 może się pojawić już 11 lipca. Wtedy też prawdopodobnie nastąpi oficjalna prezentacja urządzenia.
Źródło: Evleaks