Historia została przedstawiona na szwedzkim profilu facebookowym Nokii. Jeden z użytkowników po ponad trzech miesiącach znalazł swój telefon, który wpadł do jeziora. Podczas odpływu udało się go odzyskać. Następnie został on wyczyszczony i podłączony do ładowarki.
Jak pisze autor historii, spodziewał się awarii instalacji elektrycznej w całym domu lub chociażby zwarcia w ładowarce. Ku jego zdumieniu telefon został poprawnie naładowany, a następnie uruchomiony. Nokia Lumia 800, która ponad trzy miesiące przeleżała na dnie jeziora, działa bez zarzutów, dzwoniąc, SMS-ując i robiąc zdjęcia wbudowanym aparatem. Bateria telefonu wytrzymuje do dwóch dni użytkowania.
Historia ta pokazuje, że pod względem jakości wykonania, Nokia wciąż stoi bardzo wysoko.
Źródło: MyNokiaBlog
