Sezon wakacyjny to okres, w którym szczególnie warto korzystać z wideorejestratora – w zasadzie, uważam, że urządzenie to powinno w zasadzie przez cały rok towarzyszyć każdemu kierowcy. Dlaczego? Wyjaśnialiśmy to w tym miejscu. Właśnie w wakacje, ze względu na rosnące zainteresowanie sprzętem tego rodzaju, w sklepach pojawia się mnóstwo nowości. Jednym z najnowszych rejestratorów podróży godnych uwagi jest Navitel R650 NV.
Navitel R650 NV, podobnie jak testowany przez nas nieco droższy Navitel R1050, to urządzenie niezwykle małych rozmiarów. Jego kompaktowa konstrukcja sprawia, że po usytuowaniu na szybie czołowej nie wpływa negatywnie na widoczność – można go bez problemu „schować” za lusterkiem i zapomnieć o jego istnieniu. Sprzęt aktywuje swoje działanie od razu po włączeniu silnika samochodu.
Urządzenie wyposażono w 2-calowy ekran dotykowy, pozwalający wyświetlać zarejestrowane uprzednio materiały. Maksymalna rozdzielczość zdjęć i nagrań to 1920×1080 pikseli, przy płynności filmów na poziomie 30 klatek na sekundę. Materiały wideo zapisywane są na kartach micro SD o pojemności do 256 GB.
Za przetwarzanie obrazu odpowiada procesor Novatek NT96658 i sensor optyczny Sony 307. Szeroki kąt obiektywu (170 stopni) gwarantuje rejestrowanie wydarzeń także z przyległych pasów ruchu.
Navitel R650 NV, jak każdy wideorejestrator z „NV” w nazwie może poszczycić się obecnością specjalnego trybu nocnego, który ma poprawiać jakość nagrań po zmroku.
Sprzęt dysponuje czujnikiem przeciążeń, który automatycznie blokuje przed skasowaniem nagranie w momencie wykrycia kolizji lub gwałtownego manewru drogowego. Sensor tego rodzaju sprawia, że użytkownik urządzenia może skorzystać także z trybu parkingowego – wideorejestrator jest w stanie rejestrować ruch w polu widzenia kamery również wtedy, gdy samochód jest zaparkowany i ma wyłączony silnik.
Cena wideorejestratora Navitel R650NV wynosi 299 złotych.
Źródło: Navitel
