Musisz ładować telefon co kilka godzin? Lepiej zamień go na nowszy model

Maksym SłomskiSkomentuj
Musisz ładować telefon co kilka godzin? Lepiej zamień go na nowszy model
{reklama-artykul}
Raz na jakiś czas świat obiega głośna wiadomość o tym, jak to jakieś elektroniczne urządzenie uratowało komuś życie. Na przykład, w grudniu 2018 roku pisaliśmy, że funkcja EKG z Apple Watch series 4 pozwoliła pewnemu człowiekowi na wykrycie niebezpiecznej wady serca, która mogła doprowadzić nawet do jego śmierci. Wcześniej, bo w październiku 2017 roku, informowaliśmy zaś, że iPhone uratował życie jednej z uczestniczek strzelaniny w Las Vegas, zatrzymując wystrzeloną w jej stronę kulę.



Teraz w sieci pojawiła się kolejna tego typu historia. Pokazuje ona, jak duże znacznie może mieć dysponowanie smartfonem z odpowiednio wydajną baterią.

Wzmiankowana historia została kilka dni temu opisana przez serwis The Sun. Jej bohaterką niejaka Beth McDermoth, która cierpi na rabdomiolizę. Jest to choroba wiążąca się z rozpadem mięśni, powodującym uwolnienie ich toksycznej zawartości do układu krążenia. Nieleczona rabdomiloliza może prowadzić do trwałego uszkodzenia nerek.



Pewnego dnia McDermoth, będąc w swoim domu, spadła ze schodów i doznała urazu głowy, podobno tracąc przytomność na trzy dni. Jako że mieszka sama, przez ten cały czas nikt jej nie pomógł.

Po przebudzeniu kobieta zauważyła, że nie może poruszać nogami, więc postanowiła zadzwonić po pogotowie. To powiedziawszy, McDermoth wcale nie liczyła na to, że uda się jej to zrobić. Dlaczego?

Do niedawna smartfonem, który posiadała McDermoth, był liczący sobie kilka ładnych lat iPhone 6 (który już nawet nie jest wspierany przez Apple). Telefon ten wymagał ładowania 4 razy dziennie. Niedawno kobieta wymieniła go jednak na dużo nowsze urządzenie – Huaweia Y6.

huawei-y6
Huawei Y6 |Źródło: Huawei

Przyzwyczajona do konieczności częstego ładowania smartfona kobieta po prostu nie spodziewała się, że po trzech dniach stan baterii jej urządzenia będzie wynosił 50%, a wynosił właśnie tyle. Tylko i aż dlatego McDermoth była w stanie zadzwonić po pomoc.


„Nie oczekiwałam, że [telefon] będzie działał, ale stan jego baterii wynosił 50%.”, powiedziała McDermoth. „Nie potrafiłam uwierzyć, że wytrwał tak długo. Nie mogę uwierzyć, że wciąż żyję – nie byłoby mnie tutaj, gdyby nie ten telefon.”

Jak widać, warto dysponować smartfonem, który nie wymaga podłączania do ładowarki co kilka godzin. Kto wie, czy smartfon z odpowiednio wydajną baterią i Wam kiedyś nie uratuje życia.

Źródło: The Sun

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.