Motorola sprawi, że zapomnisz o Samsungu. Oto jej nowy smartfon

Paweł BliźniukSkomentuj
Motorola sprawi, że zapomnisz o Samsungu. Oto jej nowy smartfon

Wygląda na to, że Motorola chce, aby w końcu ją zauważono. Ale zauważono tak na poważnie – jako realną konkurencję dla weteranów segmentu premium. Nadchodzący model o nazwie „Signature”, który pojawił się w sieci dzięki przeciekowi Evana Blassa, wygląda na urządzenie mające ambicję konkurować z absolutną czołówką branży. Jeśli informacje z wycieku się potwierdzą, premiera może nastąpić szybciej, niż wielu się spodziewa – już w tym tygodniu.



Domniemana specyfikacja Motoroli. Jest bardzo dobrze, ale nie elitarnie

A to przez to, że sercem smartfona ma być Snapdragon 8 Gen 5 w standardowej wersji, a więc nie w wariancie „Elite”. Powiedzmy sobie szczerze – czy między tymi dwoma procesorami jest różnica? No jest. Różnice w wynikach benchmarków sięgają nawet 25–30%. Natomiast czy zwykły pochłaniacz treści, amatorski twórca czy gracz to odczuje? Obstawiam, że nie. Szczególnie że reszta wygląda imponująco. Do dyspozycji ma być nawet 16 GB RAM-u oraz pamięć wewnętrzna sięgająca 1 TB, oparta na szybkim standardzie UFS 4.1.

Jednym z najbardziej zaskakujących elementów konstrukcji jest bateria. Motorola zdecydowała się na ogniwo krzemowo‑węglowe o pojemności 5200 mAh, co samo w sobie nie byłoby niczym niezwykłym, gdyby nie fakt, że cała obudowa ma mieć zaledwie 6,99 mm grubości. To bardzo smukły telefon, a mimo to producent nie zrezygnował ani z dużej baterii, ani z szybkiego ładowania – przewodowego 90 W i bezprzewodowego 50 W.



W ekranie znajdzie się ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych, co dodatkowo podkreśla flagowy charakter urządzenia. Według przecieku Motorola postawiła na 6,8‑calowy panel LTPO AMOLED z ekstremalnie cienkimi ramkami. Proporcje ekranu do całego frontu mają sięgać około 95%, co w praktyce oznacza niemal bezramkowy wygląd. W sieci pojawiają się też sugestie, że telefon może obsługiwać rysik, choć nie jest to jeszcze potwierdzone.

Równie ciekawie prezentuje się zestaw aparatów. Wszystkie cztery moduły – trzy z tyłu i jeden z przodu – mają oferować rozdzielczość 50 megapikseli. Główny aparat ma korzystać z sensora Sony LYTIA 828, ultraszeroki ma pełnić jednocześnie funkcję aparatu makro, a teleobiektyw ma zapewniać trzykrotny zoom optyczny.

Android 16 już „na dzień dobry” i długi okres wsparcia

Na pokładzie „Signature” ma znaleźć się Android 16, dostępny od razu po wyjęciu z pudełka. Największym zaskoczeniem jest jednak deklarowana polityka aktualizacji – aż siedem lat wsparcia systemowego i bezpieczeństwa. To ogromny krok naprzód w porównaniu z dotychczasową praktyką marki. W zależności od modelu smartfony Motoroli otrzymywały zazwyczaj 2–3 aktualizacje systemu i 4–5 lat łatek bezpieczeństwa.

Jeśli wszystkie te informacje znajdą potwierdzenie podczas premiery, Motorola może wejść w 2026 rok z jednym z najciekawszych smartfonów w swojej historii. I dobrze – po ostatnich wieściach o tym, że Asus rezygnuje ze smartfonów, na rynku zrobi się troszkę więcej miejsca.


Źródło: 9to5Google, X (@evleaks) / Zdj. otwierające: X (@evleaks)

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.