Światło dzienne ujrzały bowiem pierwsze zdjęcia telefonu wyglądającego niemalże identycznie, co jego pierwowzór z 2004 roku. Takie zagranie jest oczywiście celowe – Motorola Razr ma poruszyć sentyment konsumentów. Pierwsza myśl po ujrzeniu grafik? Smartfon wygląda naprawdę interesująco.

Od razu widać, że Motorola w żaden sposób nie chce konkurować z Samsungiem i Huawei o miano „najbardziej wydajnego składanego smartfona na rynku”. Razr ma być urządzeniem kompaktowym, komfortowym w użytku oraz nie na siłę futurystycznym. Jeśli poszukujecie składanego telefonu nie prezentującego się niczym wynalazek z filmów sci-fi, to proszę – przywitajcie projekt Motoroli.

Szczegółów dowiemy się już 13 listopada. Firma ujawni wtedy „długo oczekiwany i wymyślony na nowo projekt”. Data ta może oznaczać, że Motorola chce wypuścić Razr na rynek jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, lecz wypada poczekać na oficjalne oświadczenie.

Co z podzespołami? Najnowsze plotki głoszą, że telefon zasilany będzie przez chipset Qualcomm Snapdragon 710 oraz 4 GB pamięci RAM. Konfigurację wzbogaci 6,2-calowy wyświetlacz OLED (składany na pół za pomocą specjalnego zawiasu). Ekran pomocniczy (ten widoczny po złożeniu) oczywiście zostanie odpowiednio skurczony – 2,7 cala – i będzie zawierał informacje pokroju godziny, daty, pogody i ważniejszych powiadomień.
Źródło: PhoneArena
