Motorola Frontier, czyli fotograficzna bestia?
Motorola na jakiś czas odpuściła segment flagowych smartfonów, ale w bieżącym roku wraca do niego z kilkoma asami w rękawie. Jednym z nich jest urządzenie o nazwie Motorola Frontier 22, wyposażone w aparat Samsung ISOCELL HP1 o rozdzielczości aż 200 Mpix. Osadzono go na mocno wystającej wysepce, zwracającej uwagę średnicą obiektywu.
Aparat Motorola Frontier zaoferuje oczywiście optyczną stabilizację obrazu (OIS) i dostarczony zostanie wraz z modułem 50 Mpix z obiektywem ultraszerokokątnym oraz matrycą 12 Mpix z teleobiektywem z 2-krotnym zoomem optycznym. Pamiętajcie: megapiksele to nie wszystko. Najważniejsze jest oprogramowanie, a z Motorolą w tej kwestii… bywało różnie – raz lepiej, raz gorzej.
Front urządzenia to zakrzywiony 6,67-calowy ekran o częstotliwości odświeżania obrazu na poziomie 144 Hz. Widnieje tam też kamerka do selfie 60 MP, którą już teraz znaleźć można w jednym z modeli smartfonów Motorola.
Flagowiec jak się patrzy
O wydajność Motorola Frontier zadba najnowszy układ mobilny Snapdragon 8 Gen 1 Plus, który będzie sparowany z 8/12 GB pamięci RAM i 128/256 GB pamięci na dane. Do tego bateria o pojemności 4500 mAh z przewodowym ładowaniem 125 W i bezprzewodowym ładowaniem 30 lub 50 W. Motorola Frontier ma działać pod kontrolą Androida 12 z nakładką MyUX.
Data premiery? Podobno w lipcu tego roku. Czekamy, będzie ciekawie. Zastanawiam się, czy jest realnym, aby producent ten nawiązał rywalizację fotograficzną z najlepszymi – Apple, Samsungiem i Huawei.
Źródło: WinFuture
