LG chyba lubi wzbudzać kontrowersje. NFT pojawiło się na telewizorach marki

Piotr MalinowskiSkomentuj
LG chyba lubi wzbudzać kontrowersje. NFT pojawiło się na telewizorach marki
LG postanowiło wejść dosyć spóźnione na scenę i właśnie wprowadziło NFT do swoich telewizorów. Użytkownicy mogą już korzystać z oficjalnej aplikacji i za jej pośrednictwem „kupować, sprzedawać i cieszyć się wysokiej jakości cyfrowymi dziełami sztuki”. Jak jednak donoszą amerykańskie media – na razie nikt nie jest zainteresowany tym pomysłem. Wcale się nie dziwię i nie wróżę sukcesu.



LG Art Lab to przystań dla zwolenników NFT

Niezbywalne tokeny to temat, który coraz rzadziej przewija się w mediach głównego nurtu. Jednym z powodów jest nieustannie słabnące zainteresowanie tym konceptem, a co za tym idzie – jego mniejsza wartość. Mimo to część ogromnych firm wciąż wydaje się wierzyć w NFT, czego dowodem jest ogłaszanie wsparcia dla tej technologii. Właśnie mamy do czynienia z kolejnym tego typu sytuacją.

Kilka miesięcy temu (kiedy nastąpił boom na NFT) swoją inwestycję w niezbywalne tokeny ogłosił Samsung – koreański gigant wprowadził wtedy je do swoich telewizorów. Teraz ten sam krok poczyniło LG, które na terenie Stanów Zjednoczonych wprowadziło aplikację LG Art Lab. Mogą z niej skorzystać osoby posiadające urządzenie z systemem webOS 5.0 lub nowszym. Z czym dokładnie mamy do czynienia?



Jak już wcześniej wspomniałem, LG obiecuje, że usługa jest idealnym miejscem do kupowania, sprzedawania i czerpania radości z „wysokiej jakości cyfrowych dzieł sztuki” wprost z poziomu telewizora. Pierwszy oficjalny zrzut NFT odbędzie się już 22 września i zaoferuje metalicznie wyglądające grafiki od rzeźbiarza Barry X Ball. Jeśli zaś chodzi o projekty przeciętnych użytkowników, to… ich próżno tam szukać.

lg art lab nft 1
Redakcja portalu The Verge pokusiła się o sprawdzenie aplikacji i wygląda na to, że na razie nie ma tam żadnych NFT do przeglądania i kupowania. Widoczny jest wyłącznie zapętlony filmik promujący nadchodzący drop od wyżej wspomnianego rzeźbiarza. Okej, ale załóżmy, że coś tam jednak jest i jesteście zainteresowani kupnem.

Wtedy należy zeskanować wyświetlony kod QR i otworzyć na swoim telefonie aplikację Wallypto w celu zakończenia transakcji. Na swoim koncie trzeba posiadać walutę USD Coin powiązaną z dolarem amerykańskim (jest to jedna z najbardziej stabilnych walut cyfrowych) i dopiero wtedy pojawia się opcja sfinalizowania zakupu.

Co ciekawe, platforma NFT od LG zbudowana jest na Hederze. Jest to – według oficjalnego opisu – „najchętniej używana, zrównoważona, korporacyjna księga publiczna dla zdecentralizowanej gospodarki”. Nie jest ona oparta o technologię blockchain (w odróżnieniu od popularnego Ethereum) i LG jest jedną z niewielu korporacji decydujących się na wybór akurat tego rozwiązania.

Firma ma przy okazji nadzieję, że zakupione NFT będą przede wszystkim sprawiać przyjemność konsumentom i cieszyć ich oko poprzez wyświetlanie ich na telewizorze w czasie niekorzystania z niego w tradycyjny sposób. Czy ten projekt się uda?


Szczerze wątpię, ale historia internetu zdążyła nas nauczyć, że nawet najdziwniejsze pomysły potrafią odnieść niebywały sukces.

Źródło: The Verge, LG

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.