Akumulatory elektronarzędzi ładowane poprzez USB, część też może pełnić rolę powerbanków
Ale taki stan rzeczy ma się zmienić chociażby za sprawą firm DeWalt i Ryobi. Proces już się rozpoczął. DeWalt oferuje moduły doczepiane do swoich akumulatorów (wykorzystywanych np. we wkrętarkach czy wiertarkach), które przekształcają je w powerbanki USB. Jednak do tej pory nie można było naładować samego ogniwa poprzez USB-C czy micro-USB.
W sieci można już znaleźć informacje o planowanym produkcie, który poza wyjściem zasilania, będzie oferował też ładowanie USB-C. Dzięki temu akumulatory DeWalt napełnimy tą samą ładowarką, którą normalnie używamy do smartfonów, tabletów lub laptopów. Ewentualnie odwrotnie – ładowarka od ogniw od narzędzi, będzie też odpowiednia dla telefonu.
Ryobi idzie nawet o krok dalej. Firma zaprezentowała całą serię elektronarzędzi i nowy współpracujący z nimi akumulator. Ogniwo ma wręcz wbudowany port USB-C do dostarczania energii elektrycznej, nie potrzeba żadnych dodatkowych modułów-przejściówek. Nie podano jeszcze szczegółowych informacji np. na temat czasu pracy, ale widać że w prezentowanym systemie zawierają się tylko lżejsze elektronarzędzia bezprzewodowe. Na szczęście producenci pomyśleli o szybkim ładowaniu i ich ogniwa można będzie napełniać energią nawet przy większych mocach USB PowerDelivery.
Zobacz również: Przewijaj strony nawet stopą. Naprawdę dziwny projekt scrolla Crazy Small Wheel
Źródło: The Verge / Foto tytułowe: Ryobi

