Nietypowe znalezisko w RTX 3090
Karty graficzne to produkty deficytowe i ten stan rzeczy zbyt szybko się niestety nie zmieni. Jeśli jednak już uda Wam się zdobyć ten komponent, to koniecznie sprawdźcie czy aby na pewno wszystko z nim w porządku. Swoją nietypową historię postanowił przedstawić na Reddicie internauta kryjący się za pseudonimem „antonyjeweet”, który odkrył coś dziwnego wewnątrz RTX 3090 Founders Edition.
Użytkownik otrzymał wyczekiwaną kartę graficzną wycenianą na ponad 7 tys. zł i rozpoczął proces jej użytkowania. W porę spostrzegł jednak, iż temperatury przez nią osiągane są nieco za wysokie – testy wykazywały skoki do około 110 stopni Celsjusza. Dlatego też zdecydował się wymienić podkładki termiczne stanowiące częstą przyczynę problemów z przegrzewaniem się akurat tego GPU.
Podczas demontażu znalazł jednak… gumową nakładkę na palec umieszczoną pomiędzy dwoma modułami pamięci oraz coolerem. To ona stanowiła źródło kłopotów z wysokimi temperaturami. Sam nietypowy przedmiot używany jest podczas montażu w fabrykach w celu ochrony karty graficznej przed m.in. zostawianiem odcisków palców.

Właściciel skontaktował się z firmą Nvidia, która początkowo była sceptycznie nastawiona do sytuacji:
Nvidia powiedziała mi najpierw, że straciłem gwarancję, bo rozebrałem sprzęt. Dopiero po zobaczeniu zdjęcia dali znać o przyznaniu gwarancji z powrotem. Nie było jednak mowy o wymianie. Jeśli karta będzie działać dobrze, to mam ją zatrzymać. Jeśli nie – mam się ponownie skontaktować z firmą i oni naprawią usterkę.
Cóż – nie da się ukryć, iż mówimy o dosyć nietypowym zjawisku. Oczywiście szansa na znalezienie nakładki na palec w GPU jest niezwykle rzadka i raczej nie należy się przejmować tym jednym przypadkiem. Jeśli jednak zauważacie u siebie, że karta osiąga zbyt wysokie temperatury, to jednak może warto tego nie lekceważyć.
Źródło: Reddit, Kotaku / Foto. Nvidia