Kryzys pamięci RAM uderza w telefony ze średniej półki. Co stracisz, a co zyskasz?

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Kryzys pamięci RAM uderza w telefony ze średniej półki. Co stracisz, a co zyskasz?

Rosnące ceny pamięci RAM, napędzane przez zakupy firm zajmujących się sztuczną inteligencją, mogą już wkrótce mocno wpłynąć na smartfony ze średniej półki. Według przecieków, producenci planują wprowadzić zmiany w budżetowych telefonach. Rozważane są m.in. powrót modeli 8GB/512GB, hybrydowych slotów SIM oraz ekranów 90 Hz z notchem w kształcie kropli wody. Niektóre urządzenia mogą też ponownie otrzymać plastikowe ramki i optyczne czytniki linii papilarnych.



Powrót hybrydowych slotów SIM i i modeli 8GB/512GB

Przecieki sugerują, że w odpowiedzi na rosnące ceny pamięci RAM producenci smartfonów mogą wprowadzić zmiany w urządzeniach ze średniej półki. Jedną z nich jest powrót modeli z 8 GB RAM i 512 GB pamięci wewnętrznej. To pozwoliłoby obniżyć koszty produkcji, a jednocześnie utrzymać przyzwoitą wydajność. Ma to duży sens, gdyż RAM stanowi obecnie dużą część kosztów materiałów.

Kolejną nowością ma być hybrydowy slot SIM, który umożliwia zamontowanie drugiej karty SIM lub karty microSD. To rozwiązanie może okazać się bardzo praktyczne, bo karty microSD wciąż pozostają tanim i prostym sposobem na rozszerzenie pamięci telefonu, szczególnie w kontekście rosnących cen pamięci masowej. Warto zaznaczyć, że hybrydowy slot SIM był już kiedyś standardem w wielu średniopółkowych urządzeniach, a jego powrót może zwiększyć elastyczność użytkowników. Pozwoli bowiem na korzystanie z większej liczby kart lub dodatkowej pamięci w zależności od potrzeb.



Plastikowe ramki, optyczne czytniki i ekrany z notchem

Przecieki wskazują również na to, że niektóre nadchodzące modele mogą powrócić do plastikowych ramek zamiast metalowych obudów. To także pozwoli producentom obniżyć koszty. Jednocześnie telefony ze średniej półki mogą zyskać optyczne czytniki linii papilarnych o „krótkim zasięgu”, które zastąpią dotychczasowe skanery ultradźwiękowe.

Kolejną zmianą ma być ekran 90 Hz z notchem w kształcie kropli wody. To cecha znana z tanich modeli np. Galaxy A17. Początkowo było to rozwiązanie stosowane w najtańszych smartfonach, ale obecnie może pojawić się w urządzeniach ze średniej półki (okolice 1600-2000 złotych). Oznacza to, że niedługo telefony mogą oferować mniej za wyższą cenę, ale jednocześnie zachowają swoją podstawową funkcjonalność.

Wszystkie te zmiany pokazują, że producenci szukają kompromisów między kosztami komponentów a potrzebami użytkowników w obliczu kryzysu RAM. Pozostaje nam tylko obserwować, co przyniesie przyszłość.

Źródło: Android Authority


⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.