Chia „zabija” dyski SSD
Musicie wiedzieć, że dyski SSD, podobnie z resztą jak pendrive’y, cechują się określoną żywotnością, określaną w podstawowym stopniu poprzez współczynnik TBW (Total Bytes Written). Opisuje on, jak duże ilości danych da się zapisać na nośniku, do momentu utraty gwarancji. Wydobywanie Chia bazuje na nieustannym powtarzaniu operacji zapisu i odczytu danych. Domyślacie się zapewne, że to właśnie dyski półprzewodnikowe, które owe operacje wykonują najszybciej, ulegają awariom, o których donoszą azjatyckie media.
Chiński serwis MyDrives informuje, że na farmach Chia w Chinach typowe dyski SSD o pojemności 256 GB wytrzymują ledwo 40 dni zapisu na dysku. Wartość rośnie do 80 dni w przypadku typowych dysków 512 GB i około 160 dni w przypadku nośników o pojemności 1 TB. Wytrzymałość różni się rzecz jasna w zależności od różnych marek dysków SSD i używanego typu pamięci flash NAND. Tutaj zaczynają się złe wieści.
Ponieważ to miejsce na dysku, a nie wydajność dysku, jest ważniejsze w magazynowaniu Chia, a magnetyczne urządzenia magazynujące – czyli tradycyjne dyski twarde, HDD – oferują większe możliwości ponownego zapisywania, zapasy dysków twardych o dużej pojemności, są masowo wykupywane przez duże kopalnie kryptowalut. Wiecie już do czego to zmierza?
Ceny dysków SSD i HDD mogą wzrosnąć
Mogą i zapewne wzrosną. Tak samo jak szał na wydobywanie kryptowalut za pomocą GPU dosłownie zmasakrował rynek kart graficznych (zerknijcie na ich dostępność i ceny), tak samo hype na kryptowalutę Chia w Chinach przyczyni się zapewne do ograniczonej podaży i wzrostu cen dysków.
2021 rok będzie trudnym rokiem dla użytkowników komputerów… a następny może wcale nie być lepszy.
Źródło: MyDrives
