Coraz więcej krajów na świecie prowadzi coraz to szerzej zakrojone działania wymierzone w kopalnie kryptowalut. Najwięcej doniesień napływa do nas z Chin, ale nie znaczy to, że inne państwa pozostają bierne w wojnie z wirtualnymi, zdecentralizowanymi pieniędzmi. W Internecie furorę robi nagranie udostępnione przez policję z malezyjskiego miasta Miri. Lokalne władze postanowiły zniszczyć przejęte przez siebie koparki z kopalni kryptowalut – warte 1,6 miliona dolarów (ok. 6,2 mln złotych) – w niezwykle efektowny sposób. Należy przy tym zaznaczyć, że nie była to kara za wydobycie kryptowalut, ale nielegalny proceder często temu towarzyszący.
Koparki niszczone przez walec
Szef policji okręgowej w mieście Miri, Hakemal Hawari, powiedział w rozmowie z Dayak Daily, że podczas sześciu nalotów zarekwirowano łącznie 1069 urządzeń umożliwiających wydobycie kryptowalut. Aresztowano łącznie sześć osób, z których wszystkie zostały oskarżone o kradzież energii elektrycznej, ukarane grzywną w wysokości 8000 RM (ok. 7400 złotych) i skazane na kary pozbawienia wolności w wysokości do 8 miesięcy.
W obliczu światowych problemów z dostawami układów dość szokująco wygląda to, co nakazało policjantom zrobić z zarekwirowanymi komputerami prawo. Malezyjska policja musiała zniszczyć koparki ASIC, a zrobiła to za pomocą… walca. Nagranie opublikowano w sieci jako przestrogę dla innych osób kradnących prąd przy okazji wydobycia.
Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.