Wspomniana Amiga wykorzystuje dość nietypowy 1200-bitowy modem, a z systemem ogrzewania komunikuje się za pomocą klasycznych fal radiowych. I właśnie ten element wywołuje niekiedy problem, bowiem działa on na tej samej częstotliwości, z której korzystają konserwatorzy szkoły, komunikujący się za pomocą krótkofalówek. Jeżeli następują zakłócenia, pracownicy muszą na 15-20 minut wyłączyć swoje urządzenia.
Komputer odczytuje z systemów obecną temperaturę i stan klimatyzacji i na tej podstawie automatycznie uruchamia kotłownie, wiatraki czy kompresory. Cały system został napisany przez jednego ze studentów. Gdy coś ulega awarii, pracownicy szkoły muszą się z nim kontaktować, by móc naprawić problem. Na szczęście wspomniana osoba wciąż mieszka w okolicy.
Oczywiście przez 30 lat nie obeszło się bez mniejszych awarii. Amiga działa już na drugiej myszce i trzecim monitorze. Przedstawiciele szkoły przyznają, że znalezienie części zamiennych do tak archaicznej maszyny jest kłopotliwe.
Dlaczego szkoła wciąż korzysta z tak starego rozwiązania? Chodzi oczywiście o pieniądze. Wymiana systemu ogrzewania i klimatyzacji na nowy wiąże się z kosztami rzędu 1,5-2 mln dolarów. A na to zespół szkół obecnie pozwolić sobie nie może.
Źródło: Wood TV