W dolnej części znajdują się wszystkie komponenty komputera. Co ciekawe, znajdziemy tam procesor Intela – AMD korzysta zatem z rozwiązań konkurencji, które najwidoczniej w tym przypadku sprawują się lepiej. Głównym punktem programu jest jednak podwójna karta graficzna Fiji XT, która oferuje moc obliczeniową na poziomie 17 teraflopsów. To w zupełności wystarczy, by wygenerować obraz VR.
Jak podwójne GPU i procesor zmieściły się w tak niewielkiej obudowie? AMD było w stanie zmniejszyć kartę graficzną dzięki wykorzystaniu technologii pamięci HBM (high-bandwich memory), nad którą pracuje z firmą Hynic od 2013 roku. Pamięć tego typu wykorzystuje 4096-bitowy interfejs, dzięki czemu jej przepustowość jest o około 60% większa od pamięci GDDR5. Taki układ przejawia również znacznie mniejsze zapotrzebowanie na energię (o około 68% w porównaniu do GDDR5).
No dobrze, ale jak tak mała obudowa jest chłodzona? AMD zdecydowało się na implementację systemu chłodzenia cieczą, który znajduje się w dolnej części obudowy. Górna część to natomiast duży radiator, który odprowadza zgromadzone przez ciecz ciepło na zewnątrz. Aby konstrukcja mogła zachować swoje wymiary, producent zrezygnował z integracji zasilacza. Ten jest podłączany jako zewnętrzne urządzenie, podobnie jak w przypadku wszystkich popularnych konsol.
Niestety Project Quantum nie będzie w najbliższym czasie dostępny w regularnej sprzedaży. AMD zaprezentowało to urządzenie, by pochwalić się swoją technologią (przede wszystkim kartą graficzną Fiji XT). Niewykluczone jednak, że w oparciu o opracowane podzespoły, podobną konstrukcję stworzą inni producenci.
Źródło: Geek