Kolejny dziwny gadżet dla graczy z Japonii. Umożliwia wygodne granie w niewygodnych pozycjach

Anna BorzęckaSkomentuj
Kolejny dziwny gadżet dla graczy z Japonii. Umożliwia wygodne granie w niewygodnych pozycjach
W Polsce dotychczas do sprzedaży trafiły przeróżne gadżety przeznaczone dla graczy – gamingowe fotele, rękawiczki, odżywki i nie tylko. Niemniej jednak, to nie w Europie, a w Azji producenci często prześcigają się szalonymi pomysłami na takie akcesoria. Jednym z takich producentów jest japońska firma Bauhutte, która stworzyła już na przykład łóżko oraz masażer dla graczy. Teraz dał o sobie znać inny, także z Japonii – Thanko.



Thanko sprzedaje coś, czego nazwa jest tłumaczona na język angielski jako Lying Face Down Sleep Cushion Z. Gadżet ten to w zasadzie specjalna podpórka pod głowę i tułów gracza, ustawiana pod kątem 45 stopni. Składa się ona z dwóch poduszek umieszczonych na metalowej ramie. Całość ma spełniać funkcję podobną do otworu w stole do masażu.

Wynalazek o wielu zastosowaniach

Lying Face Down Sleep Cushion Z ma przede wszystkim ułatwiać wygodne granie na urządzeniach mobilnych czy przenośnych konsolach w pozycjach, które na dłuższą metę mogą być niewygodne – na brzuchu czy na boku. Producent proponuje też jednak, by używać jej do czytania, a nawet… jedzenia.





Lying Face Down Sleep Cushion Z wydaje się wygodna w teorii. Ale czy jest wygodna w praktyce? Trudno powiedzieć bez przeprowadzenia odpowiednich testów. Niestety, podpórka jest sprzedawana na razie tylko w Japonii. Poza tym, nie mamy dostępu do opinii japońskich klientów firmy Thanko. Wydaje mi się jednak, że Lying Face Down Sleep Cushion Z lepiej działa na papierze niż w rzeczywistości. Ta może bowiem nieprzyjemnie uciskać krtań.

Niestety, podpórka od Thanko może na dodatek nadawać się do użytku tylko na podłodze. Materac łóżka czy kanapa mogą sprawiać, że gadżet nie będzie stać stabilnie, a zatem i spełniać swojej funkcji.


Lying Face Down Sleep Cushion Z – cena

Podpórka The Lying Face Down Sleep Cushion Z sprzedawana jest w Japonii w cenie 6980 jenów, co w przeliczeniu daje blisko 240 złotych – niemało. Jak myślisz – gdyby ta trafiła do sprzedaży w Polsce, kupiłbyś ją? A może uważasz, że to dość bezsensowne rozwiązanie?

Źródło: Kotaku, fot. tyt. Thanko

Anna BorzęckaSwoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2015 roku. Na co dzień pisze o nowościach ze świata technologii i nauki, ale jest również autorką felietonów i recenzji. Chętnie testuje możliwości zarówno oprogramowania, jak i sprzętu – od smartfonów, przez laptopy, peryferia komputerowe i urządzenia audio, aż po małe AGD. Jej największymi pasjami są kulinaria oraz gry wideo. Sporą część wolnego czasu spędza w World of Warcraft, a także przyrządzając potrawy z przeróżnych zakątków świata.