Właściciel Tesli Model 3 z Blackpool w Wielkiej Brytanii cieszył się bezawaryjną jazdą swoim nowym pojazdem przez około miesiąc. Radość zakończyła się w momencie parkowania pojazdu przed domem, gdy kierownica, wraz z częścią kolumny, odseparowała się od reszty konstrukcji i została w rękach nieszczęśnika, który nie doprowadził na szczęście do żadnej kolizji. Właściciel, Jason Tuatara donosi, iż wcześniej tego samego dnia przejechał bezproblemowo ok. 35 kilometrów.
@elonmusk Steering wheel fell of today! Concerned that the rest of the car will fall to bits too! Can this be looked into as to why it’s happened to a car just over 1 month old! #TeslaServiceIssues pic.twitter.com/w103imxnbA
— Jason T (@JasonTuatara) April 26, 2020
Nie muszę chyba mówić co mogłoby się wydarzyć, gdyby kierownica odłączyła się od reszty układu w trakcie jazdy z dużą prędkością, prawda?
Please check your @Tesla to make sure this doesn’t happen to you! It just came off whilst driving! I know they can drive themselves but this takes it to another level! @TeslaOwnersWW @Teslarati #SelfDrivingCars #SafetyFirst #StaySafe #Tesla pic.twitter.com/WCqUeAJ4sE
— Jason T (@JasonTuatara) April 26, 2020
Tesla przyjechała po samochód poszkodowanego i następnego dnia zwróciła go z poprawnie już zamocowaną kierownicą. Cytowany przez NY Post właściciel samochodu podaje, że przedstawiciele firmy należącej do Elona Musk podali, że kierownica z jakiegoś powodu nie była należycie przykręcona, co było wynikiem błędu produkcyjnego. Sprawą mają zajmować się już odpowiednie organy w Wielkiej Brytanii, które mogą pociągnąć Teslę do odpowiedzialności.
To nie pierwszy raz, gdy Tesli wytyka się błędy mające miejsce na produkcji. Przypadek można nazywać incydentalnym, ale w obliczu innych wpadek jakościowych trudno jest oprzeć się przekonaniu, że producent nie dokłada należytych starań w kwestii montażu pojazdów.
Serwis insideevs.com przypomina, że gdy podobną wpadkę odnotował Ford, wezwał do akcji serwisowej 1,4 miliona (!) samochodów wyprodukowanych w 2018 roku, które zagrożone były identyczną usterką. Na mniejszą skalę akcję serwisową przeprowadzał Hyundai, który w lutym 2018 roku wzywał posiadaczy 44 000 egzemplarzy SUVów Santa Fe do podjęcia stosownego działania w związku z takim samym mankamentem. Co zrobi Tesla? Zobaczymy.