Karta graficzna w piekarniku? W ten sposób jej nie naprawisz

Piotr MalinowskiSkomentuj
Karta graficzna w piekarniku? W ten sposób jej nie naprawisz

Jeśli kiedykolwiek myśleliście, że karta graficzna włożona do piekarnika zacznie znów działać… to się myliliście. Owiany złą sławą sposób serwisowania komponentów komputerowych został właśnie przetestowany przez jednego z użytkowników. Niedługo po rozpoczęciu operacji okazało się, iż zbyt wysoko ustawiona temperatura doszczętnie zniszczyła element komputera. Przestrzegamy przed korzystaniem z takich domowych metod.



Karta graficzna i piekarnik – kto wygra starcie?

Pieczenie karty graficznej brzmi jak nieśmieszny żart, lecz ta metoda naprawy jest naprawdę stara i dosyć popularna. Internet wypełniony jest poradnikami pochodzącymi nawet sprzed kilkunastu lat. Solucja prezentuje się prosto: należy umieścić komponent (bez radiatora i pasty termoprzewodzącej) w piekarniku nagrzanym do około 180 stopni (włączony termoobieg) i wyjąć elektronikę po upływie maksymalnie 10 minut. Teoretyczny skutek? Odświeżenie lutowanych połączeń. Taka zabawa może niekiedy faktycznie pomóc, lecz szansa na porażkę jest bardziej niż wysoka.

Przekonał się o tym użytkownik platformy Reddit używający pseudonimu Kasuu372. Jego karta graficzna została wręcz zmasakrowana, co możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu. Jak twierdzi autor, próbował skorzystać z popularnego sposobu na pieczenie komponentu i kierował się większością wskazówek, które znalazł w sieci. Szybkie śledztwo internautów poskutkowało jednak odkryciem kilku kroków mogących zadecydować o porażce.



Nie zabrakło usunięcia radiatora oraz pozbycia się pasty termoprzewodzącej. Komponent spędził ponadto w piekarniku mniej niż dziesięć minut, więc co mogło pójść nie tak? Cóż, domowy serwisant przesadził z temperaturą. Przy włączonym termoobiegu przekroczyła ona bowiem ponad 200 stopni. Tym samym karta graficzna nie przeżyła starcia i uległa doszczętnej destrukcji. Nawet jeśli profesjonalne centrum naprawcze byłoby w stanie uratować ten kawałek elektroniki, to zapewne finalny koszt wyniósłby więcej niż wartość nowego produktu.

Lepiej nie ryzykować, straty mogą być zbyt wysokie

Całą winę można oczywiście zrzucić na twórcę posta, ale czy aby na pewno? Oszacowanie dokładnej temperatury w piekarniku nie jest zbyt proste. Trudno również wskazać idealną wartość, która może przyczynić się do naprawy karty graficznej. Dlatego też lepiej dmuchać na zimne i nie podejmować prób serwisowania komponentów komputerowych na własną rękę – zwłaszcza bez posiadania odpowiedniej wiedzy.

Nadal jednak należy mieć na uwadze, że pieczenie kart graficznych nadal jest bardzo popularną metodą. Różne osoby próbują tego nawet w przypadku nowszych komponentów i odnoszą sukces. To nadal działanie na własną rękę i podejmowanie ogromnego ryzyka. Dlatego też warto pomyśleć o odwiedzinach w profesjonalnym serwisie zanim zaczniecie nagrzewać swój domowy piekarnik.

Przyznajcie się – korzystaliście kiedyś z tego typu metody naprawczej? Jeśli tok, to czy proces zakończył się pomyślnie?

Źródło: Reddit (u/Kasuu372) / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Maksym Słomski)


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.