Ekran, obudowa, aparat i fizyczna klawiatura radzą sobie naprawdę dobrze i są odporne na zarysowania. O wyświetlaczu także nie można powiedzieć złego słowa wtedy, kiedy Jerry decyduje się na przypalenie go zapalniczką. Okazuje się jednak, że prawdziwy problem zaczyna się dopiero podczas zginania: dzięki użyciu siły, cały ekran niemalże wyskakuje z obudowy urządzenia.
Jak się okazało, wyświetlacz BlackBerry KEYone nie został odpowiednio zabezpieczony w środku obudowy – tak, jak ma to miejsce w innych flagowcach. Po teście związanym ze zginaniem, sam wyświetlacz przestał także całkowicie działać.
JerryRigEverything zaleca, aby do smartfona dokupić mocną obudowę lub specjalny pokrowiec tak, aby uchronić się przed nieprzyjemnym zgięciem lub innym problemem.
Trochę dziwi mnie fakt, iż BlackBerry nie postawiło w tym elemencie na mocniejsze zabezpieczenia.
Źródło: YouTube