Robotyczny pies przewodnik przemówił. Nowy system ma wspierać osoby niewidome

Piotr SojskiSkomentuj
Robotyczny pies przewodnik przemówił. Nowy system ma wspierać osoby niewidome

Współczesna technologia często kojarzy nam się z rozrywką lub pracą biurową, ale projekty takie jak ten z Binghamton University przypominają o jej znacznie ważniejszym obliczu. Zespół naukowców, którym kieruje profesor Shiqi Zhang, opracował system, który ma szansę znacząco ułatwić życie osobom niewidomym. To robotyczny pies-przewodnik, który dzięki integracji z zaawansowanym modelem językowym GPT-4, potrafi komunikować się z człowiekiem w sposób niemal naturalny. 



Nowy poziom komunikacji

Tradycyjne psy przewodniki to z pewnością wspaniali towarzysze. Ich zdolność do interakcji z właścicielem jest jednak ograniczona. Zaprezentowana maszyna ma pójść o kilka kroków dalej. Przynajmniej takie jest założenie. Dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji, robotyczny pies stanie się „partnerem do rozmowy”, który ma potrafić precyzyjnie reagować na polecenia głosowe. Co więcej, jego działanie ma polegać również na przekazywaniu szczegółowych informacji zwrotnych. 

Głównym zadaniem robota jest pomoc w poruszaniu się wewnątrz budynków, co dla osób z dysfunkcjami wzroku często stanowi spore wyzwanie. System nie ogranicza się jedynie do prowadzenia od punktu A do punktu B. Zanim podróż w ogóle się rozpocznie, robot ma być w stanie opisać użytkownikowi dostępne ścieżki oraz oszacować, ile czasu zajmie dojście do celu. 



W trakcie marszu urządzenie wykorzystuje funkcję określaną przez badaczy jako „werbalizacja sceny”. Oznacza to, że robot na bieżąco ma analizować otoczenie i informować o nim głosowo. Użytkownik może więc dowiedzieć się przykładowo, że właśnie przechodzi przez długi korytarz lub otrzymać ostrzeżenie o przeszkodach. Takie rozwiązanie może zbudować u osoby niewidomej znacznie większą świadomość sytuacyjną. 

Sprawdzone w praktyce biurowej?

Projekt nie pozostał jedynie w fazie teoretycznej, czego dowodem może być chociażby poniższe wideo. Zespół profesora Zhanga przeprowadził testy w realnym środowisku – dużym, wielopomieszczeniowym biurowcu. Udział w badaniu miało wziąć siedem niewidomych osób, które pod opieką robota miały za zadanie dotrzeć do wyznaczonych miejsc. Po zakończeniu testów uczestnicy oceniali system pod kątem jego użyteczności oraz łatwości, z jaką mogli się porozumieć. 

Według informacji na stronie Uniwersytetu – użytkownicy biorący udział w eksperymencie najwyżej ocenili właśnie model współpracy, w którym robot łączy planowanie trasy z aktywną narracją podczas poruszania się. 

Nie trudno więc wywnioskować, że tradycyjna nawigacja w tego typu działaniach to zaledwie połowa sukcesu. Dopiero bieżące informacje o otoczeniu dają osobom niewidomym poczucie większej kontroli nad własnym ruchem w przestrzeni. 

Przyznam jednak, że martwi mnie trochę to nagranie, które uczelnia zdecydowała się opublikować na swoim profilu. Mam nadzieję, że przedmiotem badania była tylko i wyłącznie kwestia komunikacji. Niestety pan z pilotem w ręku, który porusza się w materiale wideo bezpośrednio za niewidomą osobą zdecydowanie nie wzbudza zaufania.


Póki co – ani do psa robota, ani do całego projektu. 

Źródło: Binghamton University

Piotr SojskiPołączenie pasji do nowych technologii i pisania to dla niego naturalny kierunek. Pamięta czasy, kiedy posiadanie telefonu komórkowego było luksusem. Obecnie skupia się na ekosystemie Apple.