Fizyczne przyciski są passé. iPhone straci je bezpowrotnie

Piotr MalinowskiSkomentuj
Fizyczne przyciski są passé. iPhone straci je bezpowrotnie

Najnowsze doniesienia sugerują, że jubileuszowy iPhone otrzyma kilka przełomowych usprawnień. Mowa przede wszystkim o całkowitej eliminacji fizycznych przycisków. Zastąpią je haptyczne odpowiedniki reagujące na siłę nacisku. Doniesienia o wprowadzeniu czegoś takiego pojawiają się od dłuższego czasu, lecz realizacja scenariusza jeszcze nigdy nie była aż tak bardzo prawdopodobna. Co to oznacza dla przeciętnych konsumentów?



iPhone zrezygnuje z nieodłącznego elementu wszystkich urządzeń mobilnych

Apple zaprezentowało nową generację smartfonów zaledwie miesiąc temu. Wtedy też poznaliśmy detale przeprojektowanego modelu Pro czy powiewu świeżości w postaci ultrasmukłego wariantu Air. Przyszły rok ma natomiast zaobfitować w pierwszy składany telefon, natomiast niedługo później powinniśmy być świadkami jubileuszowego urządzenia. iPhone 20 powinien wyróżniać się przynajmniej kilkoma rzeczami.

Jak wynika z opublikowanych właśnie plotek, amerykański koncern nareszcie podejmie ryzyko i dokona likwidacji wszystkich klasycznych przycisków. Mają one odejść w zapomnienie na rzecz haptycznych odpowiedników reagujących na siłę nacisków oraz będących zdolnych do wibracji. Konsumenci zyskają dzięki temu jeszcze bardziej immersyjne doświadczenie, choć zapewne niektórzy zatęsknią za satysfakcjonującymi mechanicznymi kliknięciami.



To oczywiście nie pierwszy raz, gdy słyszymy o takich planach. Apple przymierza się do wykonania przełomowego kroku od przynajmniej kilku lat. Haptyczne przyciski miał otrzymać chociażby iPhone 15 Pro czy iPhone 16 Pro, lecz finalnie postawiono na standardowe rozwiązania. Wszystko ma zmienić się już w 2027 roku, kiedy będziemy obchodzić dwudziestą rocznicę powstania pierwszego smartfona ze stajni producenta.

Początek wielkich zmian czy raczej jednorazowy eksperyment?

Dotykowe przyciski mają symulować te prawdziwe. Ma w tym pomóc specjalny system dźwiękowy oparty na wibracjach. Użytkownicy otrzymają przy okazji opcję aktywacji różnych funkcji w zależności od wywartej siły nacisku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to implementacja opisywanej nowości poskutkuje eliminacją jakichkolwiek wybrzuszeń po obydwu stronach ramki. Przykładem jest funkcja migawki w nowszych modelach.

Trudno jednak obecnie stwierdzić czy otrzymamy początek nowego trendu czy raczej jednorazowy eksperyment. Apple zawsze bowiem eksperymentuje przy okazji symbolicznych rocznic. Nie inaczej było w przypadku iPhone’a X debiutującego ponad osiem lat temu. Znacząca zmiana wyglądu spotkała się z uznaniem i tak naprawdę od tamtej pory mamy do czynienia z ewolucją tamtego wzornictwa. Koncern chce, by 2027 rok był rozpoczęciem kolejnej ery.

Czas pokaże co z tego faktycznie wyjdzie. Obecnie spekuluje się, iż iPhone 20 będzie przypominał szklany blok bez jakichkolwiek wycięć, ramek i udziwnień. Ekran ponadto ma zostać zakrzywiony na każdej z czterech krawędzi. Brzmi dosyć futurystycznie, choć nadal trudno to sobie wszystko wyobrazić.

Źródło: MacRumors / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Anna Borzęcka)


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.