Firma SquareTrade po raz pierwszy postanowiła dodać do swoich testów wytrzymałości test termiczny. Jest on swoistą symulacją zakładającą pozostawienie telefonu w nagrzanym samochodzie (43,3 stopni Celsjusza) oraz na tarasie lub werandzie w trakcie mroźnej nocy (-17,8 stopni Celsjusza). Oprócz tego przeprowadzono standardowe procedury testowe – upuszczenie urządzenia na ziemię czy chociażby zanurzenie w wodzie.
W swoich testach SquareTrade uwzględniło także najnowszego Samsunga Galaxy Note 5, by zestawić ze sobą konkurencyjne konstrukcje. Jak wypadły w praniu oraz jakie są wnioski?
Przede wszystkim zarówno Apple, jak i Samsung poradził sobie z problemem z nadmiernym wyginaniem urządzeń. iPhone 6s Plus oraz iPhone 6s wytrzymały odpowiednio nacisk o sile 77 i 81 kilogramów. Jest to poprawa o 50-60% w stosunku do poprzedniej generacji iPhone’ów. Galaxy Note 5 wytrzymał natomiast nacisk o sile 77 kilogramów.
Wszystkie testowane smartfony oblały upadek z wysokości bezpośrednio na wyświetlacz. W każdym z przypadków doszło do uszkodzenia wyświetlacza i pojawiła się nieprzyjemna pajęczynka.
W obydwu powyższych kategoriach Samsung Galaxy Note 5 okazał się nieco słabszy od swoich konkurentów. Zdecydowanie wygrał jednak w teście termicznym. Phablet Samsunga jest w stanie wytrzymać nawet dwie godziny w temperaturze -17,8 stopni Celsjusza. Dla porównania w przypadku iPhone’a 6s Plus było to nieco ponad godzinę. iPhone 6s działał wyłącznie pół godziny.
Źródło: SquareTrade