iPhone 17 Air bez portu ładowania? Apple chciałoby zaszaleć

Piotr MalinowskiSkomentuj
iPhone 17 Air bez portu ładowania? Apple chciałoby zaszaleć

Wyobrażacie sobie, by iPhone 17 Air nie miał jakichkolwiek portów? Jeśli tak, to możecie zbić piątkę z Apple, ponieważ koncern rozważał wykonanie dosyć kontrowersyjnego ruchu. Dzięki temu zaoszczędzono by sporo miejsca wewnątrz obudowy, co pozwoliłoby na nieco większą swobodę przy projektowaniu urządzenia. Finalnie pomysł odrzucono, lecz gdyby nawet doszło do jego zatwierdzenia – czy mieszkańcy krajów członkowskich Unii Europejskiej mogliby skorzystać ze smartfona?



iPhone 17 Air mógł dokonać kontrowersyjnego przełomu

Trudno przejść obojętnie obok doniesień na temat tytułowego sprzętu. iPhone 17 Air ma być nie tylko ultracienki, ale także rewolucyjny – przynajmniej jak na standardy amerykańskiego giganta. Dojdzie podobno do wdrożenia nowego typu baterii, by nie trzeba iść na żaden kompromis. Tajemnicę wciąż stanowi cena. Niektóre przecieki sugerują wycenę na poziomie 3500 złotych, inne natomiast podają dwukrotnie wyższą wartość.

Teraz dowiedzieliśmy się czegoś nieco bardziej abstrakcyjnego. Jak donosi Mark Gurman z redakcji Bloomberg, powstało wiele koncepcji i planów dotyczących nadchodzącego smartfona. Apple miało przez pewien czas zastanawiać się nawet nad likwidacją portu USB-C, by zaoszczędzić jeszcze więcej miejsca wewnątrz obudowy. Tym samym iPhone 17 Air byłby ładowany wyłącznie bezprzewodowo. Finalnie jednak zrezygnowano z tej kontrowersyjnej wizji.



Trudno stwierdzić dlaczego. Zapewne jest jeszcze za wcześnie na tak radykalne decyzje, zwłaszcza że większość osób nadal korzysta z ładowania przewodowego. Zabranie tej możliwości wiązałoby się z znacznym ograniczeniem dostępnych funkcjonalności, a także irytacją wielu konsumentów. Kto wie, być może za kilka lat będziemy patrzeć na to całkowicie inaczej?

Co ze sprzedażą na terenie Unii Europejskiej?

Sporo osób obawia się też, że iPhone 17 Air pozbawiony portów nie zostałby dopuszczony do sprzedaży na terenie krajów członkowskich Unii Europejskiej. Najprawdopodobniej byłoby to możliwe, ponieważ wymóg stosowania USB-C odnosi się wyłącznie do sprzętów, których projekt w jakikolwiek sposób zakłada obecność złącza ładowania. Dlatego też smartfon pozbawiony tego rozwiązania logicznie nie musiałby spełniać nowych przepisów.

iPhone bez żadnego portu to zapewne odległa przyszłość. Jeśli zaś chodzi o wariant 17 Air, to najprawdopodobniej będziemy świadkami odświeżonego wyglądu, a także szeregu innych usprawnień czy ograniczeń. Nie zabraknie autorskiego modemu C1, migawki aparatu, a także zmodernizowania 6,6-calowego ekranu i wewnętrznej architektury. Konsumenci otrzymają jednak pojedynczy głośnik oraz jeden tylni obiektyw.

Czas pokaże co finalnie przygotuje Apple.

Źródło: Bloomberg / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Mateusz Ponikowski)


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.