iPhone 14 doprowadzi Cię do furii z jednego, prostego powodu

Maksym SłomskiSkomentuj
iPhone 14 doprowadzi Cię do furii z jednego, prostego powodu
Producenci sprzętu wszelakiego szukają coraz to nowych metod na zarabianie na już sprzedanych przez siebie produktach. Ostatnio głośno było o firmie BMW, która zaczęła oferować podgrzewane siedzenia w samochodach w modelu subskrypcyjnym. Z jakiegoś powodu podobnych emocji nie budzą korporacje odpowiedzialne za produkcję smartfonów, wciskające do ich oprogramowania rosnącą liczbę reklam. Wygląda na to, że już wkrótce od tego typu niepożądanych treści zaroi się na iPhone’ach.



Apple wprowadzi więcej reklam do smartfonów iPhone

Nie wiem czy pamiętacie jeszcze ofertę Amazona, który swego czasu sprzedawał swoje popularne czytniki e-booków w wersji droższej oraz tańszej, wyświetlającej reklamy. Producenci smartfonów nie stosują podobnego rozgraniczenia i bez cienia zażenowania coraz częściej zasypują swoje aplikacje, a czasem nawet nakładki systemowe treściami reklamowymi. Ma to zrobić podobno także i Apple – tak twierdzi dziennikarz Mark Gurman z Bloomberga, zazwyczaj świetnie przedpremierowo poinformowany w posunięciach Apple.

Czytaj również: Apple może zmienić jedną rzecz w iPhonie 14 Pro. I bardzo na to czekam



Nowy raport sugeruje, że w oprogramowaniu na smartfony iPhone 14 i iPady nowej generacji mogą pojawić się znaczące zmiany w postaci większej liczby reklam w aplikacjach Apple. Według Gurmana, do aplikacji z reklamami dołączą Apple Maps, a także aplikacje Apple Podcasts i Apple Books. Lokalne firmy miałyby płacić za wyróżnienie się w Mapach, podczas gdy wydawcy za to, aby ich tytuły były bardziej eksponowane. Zgodnie z dotychczasowymi wytycznymi, nie byłaby to promocja dostępna dla wszystkich.

W reklamach tkwią gigantyczne pieniądze

Powód zwiększenia liczby reklam jest oczywisty: Apple chce na nich więcej zarabiać. Reklamy, które już istnieją w aplikacjach iOS, iPadOS i Apple, przynoszą obecnie około 4 miliardów dolarów przychodu rocznie. Tak sugeruje raport Bloomberga. Firma z Cupertino chce, aby kwota ta była dwucyfrowa.

A co z kwestiami prywatności użytkowników w kontekście serwowanych im reklam? Apple nie musi zbierać żadnych dodatkowych danych od swoich użytkowników, co oznacza, że może zachować swoje dotychczasowe stanowisko w tej sprawie. Nic się nie zmieni, wszystko będzie zgodne z prawem i regulaminami. Po prostu będzie więcej reklam. Niektórzy użytkownicy nie zauważą, innym będzie wszystko jedno, jeszcze inni się przyzwyczają.

Czekamy na reklamy w samochodach?


Źródło: Bloomberg

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.