Targi Computex oficjalnie rozpoczną się dopiero 28 maja, jednak już teraz większość obecnych tam przedsiębiorstw daje do zrozumienia, iż będzie się działo. Intel podczas swojej konferencji zaprezentował procesor Intel Core i9-9900KS oraz poinformował o wynikach wydajności zintegrowanego układu graficznego, który znajdzie się w procesorach przeznaczonych między innymi do laptopów. Całe show skradł jednak wspomniany układ Core i9-9900KS, który jest prawdziwym monstrum wydajności.
Intel wprowadzi na rynek procesor Core i9-9900KS, który jest jednostką działającą w oparciu o 8 rdzeni oraz 16 aktywnych wątków. Komponent ma wyróżniać się taktowaniem na poziomie 5 GHz podczas korzystania z dedykowanego trybu Turbo Boost 2.0. Finalnie użytkownik nie będzie musiał nic włączać, ustawiać ani tym bardziej konfigurować. Procesor Intela ma działać ze wspomnianą wyżej szybkością od razu po wyjęciu go z pudełka. Zmiana względem układu Core i9-9900 będzie jednak niewielka – przynajmniej w kwestii pudełka. Układ zostanie zamknięty w tym samym pudełku: jedyną zmianą będzie napis Special Edition, który pozwoli rozróżnić oba procesory.
Co ciekawe, Intel nie zdecydował się w żaden sposób na udostępnienie informacji związanych z poborem mocy TDP samego procesora – bardzo możliwe, że układ Core i9-9900KS będzie wymagał większej mocy od swojego poprzednika. Amerykańska firma upewniła jednak użytkowników o „prawdziwości” samego procesora – podczas prezentacji na Computex 2019 można było zobaczyć na ekranie menedżer zadań systemu Windows, który faktycznie wskazywał na taktowanie na poziomie 5 GHz dla każdego rdzenia.
Kolejną niewiadomą pozostaje także cena, którą trzeba będzie finalnie zapłacić za nowy, flagowy układ Intela. Amerykański producent kieruje w domyśle swój procesor dla graczy lub osób wymagających maksymalnej mocy obliczeniowej.
Na pierwsze testy związane z wydajnością oraz zachowaniem się układu w rzeczywistości trzeba będzie jednak jeszcze poczekać.
Źródło: Intel
