Dzięki zastosowaniu Kinecta i Leap Motion, które odczytują ruchy ludzkiego ciała, Leia Display reaguje na gesty użytkownika, co daje niemal nieograniczone możliwości prezentacyjne. Postaci przechodzącej przez ekran można np. domalować skrzydła czy „podpalić” za pomocą wirtualnego ognia. W zależności od ustawień czułości sensorów możliwe jest złożenie podpisu w powietrzu czy narysowanie kształtu.
Ekran może być wykorzystany w różnorodnych branżach – wszędzie tam, gdzie liczy się innowacja, oryginalny pomysł i ciekawa realizacja. Leia Display System będzie dostępny w dwóch wariantach. Pierwszy z nich – LDS S-95 to ekran o wymiarach 95 x 65 cm zamontowany na mobilnej podstawie, przez co obraz znajduje się na wysokości wzroku widza. Model ten jest skierowany przede wszystkim na rynek reklamowy, gdzie ceniona jest innowatorska formuła.
LDS X-300 to natomiast ekran o wymiarach 3 x 2,5 m. Co najciekawsze, ekrany można ze sobą łączyć krótszym bokiem, dzięki czemu tworzone są nieograniczenie długie powierzchnie. Daje to ogromne możliwości dla wystawców, na rynku eventowym, estradowym, teatralnym, muzealniczym itp. Ekran może być wykorzystany np. na pokazie mody, gdzie modelki będą wychodzić bezpośrednio przez logo projektanta. Wokół ich sylwetki może się ponadto pojawić wcześniej zaprojektowana animacja.
Ekrany Leia Display System są już dostępne w sprzedaży. Polska firma poszukuje aktualnie dystrybutorów na rynkach zagranicznych.
Źródło: Leia Display