Zgodnie z literą nowego prawa, zagraniczne firmy korzystające z amerykańskiego sprzętu do wytwarzania układów, musiałyby otrzymać stosowną licencję od rządu Stanów Zjednoczonych, aby dostarczać owoce swojej pracy firmom znajdującym się na tzw. czarnej liście, na którą jakiś czas temu trafiło Huawei. TSMC korzysta z rozwiązań tworzonych przez amerykańskie firmy pokroju KLA Corp, Appled Materials oraz Lam Research. Niektórzy eksperci uważają, że przez zmiany w prawie ucierpieć mogą głównie firmy amerykańskie, bowiem Chińczycy są w stanie uzyskać pełną niezależność.
„Będzie to miało znacznie bardziej negatywny wpływ na amerykańskie firmy niż na Huawei, ponieważ Huawei rozwinie swój własny łańcuch dostaw”, powiedział cytowany przez Reutersa ekspert od prawa handlowego, Doug Jacobson. „Ostatecznie Huawei znajdzie alternatywę”, skonkludował. Osoba zaznajomiona ze sprawą zaznaczyła jednak wyraźnie, że rząd Stanów Zjednoczonych dołożył wszelkich starań, aby wpływ na przemysł amerykański był minimalny.
Jedno ze źródeł Reutersa podało, że zmiana zasad ma na celu ograniczenie sprzedaży wyłącznie nowych i zaawansowanych układów do Huawei, a nie starszych, powszechnie dostępnych półprzewodników. „Różne zakłady produkcyjne wytwarzają różne układy, przy różnych możliwościach. Nie jest możliwe wskazanie tego, które zakłady ucierpią na zmianach, dopóki nei poznamy szczegółów związanych z proponowanymi zmianami”, skomentował prawnik Kevin Wolf, były przedstawiciel Departamentu Handlu.
Poproszony o komentarz przedstawiciel TSMC powiedział, że „nie jest w stanie odpowiedzieć na hipotetyczne pytania i nie komentuje kwestii związanych z żadnym indywidualnym klientem”.
Źródło: Reuters