Huawei genialnie skorzystało na sytuacji i próbuje wypromować swoje nowe urządzenia twierdząc, iż nie spowalnia ich, jak największa konkurencja. Wspomnianego tweeta możecie zobaczyć poniżej – jest to oficjalny post wrzucony przez brytyjski oddział marki. Podczas prezentacji smartfonów Mate 20 i Mate 20 Pro Chińczycy chwalili się również na scenie, iż na przestrzeni kolejnych miesięcy używania urządzenia, użytkownicy nie zanotują spadków wydajności, a jeśli już, to będą one naprawdę małe.
Huawei ma jednak swoje problemy. Po pierwsze, marka została przyłapana na tym, iż robiła sample fotograficzne za pomocą pełnoprawnej lustrzanki oraz… oszukiwała w testach syntetycznych i innych benchmarkach celem uzyskania lepszych wyników od konkurencji. To bardzo poważne wykroczenia w kontekście zaufania użytkowników, jednak wygląda na to, iż producent chce się trochę od nich odciąć. Trudno mu się też dziwić.
W przeszłości pojawiały się raporty, które wskazywały na to, iż nie tylko największe marki celowo spowalniają swoje urządzenia, jednak póki co można te wszystkie dane wsadzić między niepotwierdzone plotki.
Czy Huawei ma dobry powód do trollowania Samsunga i Apple? Na ten moment na pewno – producent musi mieć jednak nadzieję, że na jaw nie wyjdą żadne inne incydenty związane nie tylko z oszukiwaniem przy zdjęciach czy benchmarkach.
Nie można zapominać, iż Huawei ma również kłopoty w Stanach Zjednoczonych. W całej tej sytuacji nie ma więc wygranego. Jest jednak mały powód do śmiechu związany ze zdrową rywalizacją całej trójki gigantów branży.
Źródło: Twitter