Gotowi na lockdowny? Pracownicy SK hynix zamieszkali w namiotach w fabryce

Maksym SłomskiSkomentuj
Gotowi na lockdowny? Pracownicy SK hynix zamieszkali w namiotach w fabryce
W Polsce temat ewentualnych kolejnych obostrzeń związanych z ewentualną kolejną falą pandemii COVID traktowany jest z wielkim przymrużeniem oka. Polacy zdają się nie wierzyć w to, że rząd wróci do ograniczeń w przemieszczaniu się i nakazu noszenia maseczek. Tymczasem w Azji już teraz szykują się na najgorsze. W związku z planowanymi lockdownami czołowe firmy uciekają się do absurdalnych z punktu widzenia posunięć. Doskonałym przykładem jest działanie południowokoreańskiego producenta układów elektronicznych SK hynix w Chinach.



SK hynix tworzy miasteczko namiotowe w fabryce

Południowokoreański producent chipów SK hynix rozstawił setki namiotów w swoim zakładzie w Wuxi w Chinach. To namioty dla pracowników, którzy w razie wprowadzenia lockdownu nie będą mogli opuszczać fabryki i będą zmuszeni w niej zamieszkać. Warunki do życia? Nienajlepsze, ale przynajmniej przestojów nie będzie…





Szybko pojawiły się doniesienia, że warunki w fabryce SK hynix nie są idealne, a robotnicy są niezadowoleni.

Zakład firmy SK hynix w Wuxi może wyprodukować nawet 180 000 wafli krzemowych każdego miesiąca – to znacząca część globalnych zdolności produkcyjnych. Jeśli pracownicy w związku z zakazem przemieszczania się nie byliby w stanie dostać się do fabryki, produkcja stanęłaby w miejscu lub została mocno ograniczona. 4 lipca władze miasta Wuxi nałożyły takie ograniczenia, aby zmniejszyć transmisję COVID-19. Jak widać, korporacja była już na to gotowa.

Takie praktyki w Azji nie są niczym nowym. Rząd Wietnamu nakazał wielu pracownikom zamieszkać w miejscu pracy podczas tamtejszych lockdownów w związku z COVID, a firmy takie jak Samsung i Intel znalazły sposoby na zakwaterowanie tysięcy pracowników w zakładach produkcyjnych.


Pamiętajcie, że elektronika użytkowa, czy nawet samochody korzystające z półprzewodników mogą istnieć tylko dzięki personelowi, który musi mieszkać i pracować w takich warunkach.

Chiny z lockdownami się nie patyczkują

Wielu Polaków miało gigantyczny problem z zakładaniem maseczek na twarz. W Chinach trafiliby po prostu do więzienia. Wcześniejsze blokady w chińskich miastach każdorazowo były surowe i długotrwałe. Szanghaj został zamknięty na ponad dziesięć tygodni, podczas których ruch mieszkańców był poważnie ograniczony. Oczywiście znane z zapędów cenzorskich Chiny pilnowały, aby w lokalnych mediach społecznościowych nie pojawiały się posty, w których narzekano by na ilość i jakość żywności dostarczanej do odciętych od możliwości robienia zakupów gospodarstw domowych.

Źródło: Twitter

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.