Google Pixel 5 – czym się różni od poprzednika?
Google Pixel 5 ma zadebiutować jeszcze w tym roku. Nie wiadomo czy gigant w końcu zdecyduje się na jego oficjalną dystrybucję w Polsce – miejmy nadzieję, że tak! Z pokładami nadziei zerknijcie więc na poniższe zdjęcia. Na lewo widać smartfon Pixel 4a, z kolei po prawej stronie znajduje się flagowiec Pixel 5. Na pierwszy rzut oka – oprócz rozmiaru i koloru – trudno dostrzec jakieś zmiany.
Źródło: Reddit (via 9to5google)
Mi osobiście projekty Google bardzo się podobają, lecz w tym przypadku jestem nieco zawiedziony. Zapewne część fanów marki Pixel spodziewała się czegoś więcej i oczekiwała pewnych zmian w designie. Na nie przyjdzie im jednak nieco poczekać. Trudno jednak o urządzeniu powiedzieć, że jest nieestetyczne.
Równie ważne jest jednak wnętrze. Do tej pory nie wiedzieliśmy zbyt wiele, lecz zmieniło się to za przyczyną wycieku. Poniżej znajdziecie domniemaną specyfikację Google Pixel 5 oraz Google Pixel 4a 5G.
Google Pixel 5 – specyfikacja
- bateria o pojemności 4000mAh
- obiektyw szerokokątny 0.5x , obiektyw standardowy 1x (ten sam co w Pixel 4)
- główny aparat 12.2 MP
- przedni aparat 8 MP
- procesor Snapdragon 765G
- 8 GB pamięci RAM
- wyświetlacz o odświeżaniu 60hz/90hz
- plastikowy tył z czytnikiem linii papilarnych
- bez wejścia mini jack
Google Pixel 4a 5G – specyfikacja
- bateria 3800 mAh
- obiektyw szerokokątny 0.5x , obiektyw standardowy 1x (ten sam co w Pixel 4)
- główny aparat 12.2 MP
- przedni aparat 8 MP
- procesor Snapdragon 765G
- 6 GB RAM
- wyświetlacz o odświeżaniu 60hz
- plastikowy tył z czytnikiem linii papilarnych
- wejście mini jack
Jak to wszystko wygląda cenowo? Google Pixel 5 ma kosztować 499 dolarów, czyli naprawdę przyzwoite pieniądze w stosunku do poprzedników. Młodszy brat – Pixel 4a 5G – ma z kolei zostać wyceniony na 349 dolarów.
Oczywiście do wszystkich wyżej przedstawionych informacji należy podchodzić z odpowiednim dystansem. Mówimy jedynie o przeciekach, które pomimo swojej wiarygodności, wciąż są jedynie przeciekami.
Źródło: Reddit (via 9to5google) / Foto. Google