Scenariusz, który widzimy na poniższym materiale wideo raczej nie powinien wydarzyć się nikomu podczas codziennego użytkowania urządzenia. Bo kto zalewa telefon colą, a następnie wsadza go na kilka godzin do zamrażarki?
Telefony spędziły w ekstremalnych warunkach – w temperaturze -24°C – blisko 10 godzin. Czy przetrwały? Sami zobaczcie.
Po wyjęciu z zamrażalnika, śmiałek potraktował kostki zamrożonej coli gorącą wodą. Warunki nie zrobiły wrażenia na flagowcu Samsunga, który od razu wrócił do życia. iPhone 6S Plus odżył dopiero po podłączeniu do ładowarki. W górnej części wyświetlacza pojawiła się skaza, ale telefon działał normalnie.
Źródło: slashgear.com