Galaxy S25 Ultra oceniony przez iFixit. W kwestii naprawialności jest lepiej, ale…

Anna BorzęckaSkomentuj
Galaxy S25 Ultra oceniony przez iFixit. W kwestii naprawialności jest lepiej, ale…

Premiera najnowszych flagowców Samsunga odbyła się już kilka tygodni temu, a więc w sieci można spotkać się już z wieloma opiniami na ich temat. Nie brakuje recenzji i testów tych modeli – także testów wytrzymałości. A jak jest z kwestią ich naprawialności? Czy smartfony z serii Galaxy S25 nie będą sprawiać większych problemów po potencjalnej awarii? Tak się składa, że serwis iFixit właśnie ocenił naprawialność modelu Galaxy S25 Ultra.



Galaxy S25 Ultra od środka – są zmiany na plus

Warto przypomnieć, że w przeszłości naprawialność flagowców Samsunga, w tym modeli Ultra, nie była oceniana zbyt wysoko. To między innymi dlatego, że południowokoreański gigant wykorzystywał naprawdę duże ilości kleju, by zabezpieczać znajdujące się w tych urządzeniach baterie. Wymiana ich baterii nie należała więc do najłatwiejszych.

Na szczęście, w tym aspekcie Samsung się nieco poprawił. Jak odkrył bowiem zespół iFixit, klej otaczający akumulator został zastąpiony w Samsungu Galaxy S25 Ultra czterema klejącymi taśmami. Ich obecność znacznie ułatwia wymianę baterii, ponieważ oryginalną baterię można usunąć z urządzenia, nie pozostawiając resztek kleju. Wystarczy odkleić każdą z taśm (co nie wymaga z wysiłku), a bateria będzie mogła wręcz wypaść z wnętrza urządzenia.



iFixit pochwalił też Samsunga Galaxy S25 Ultra za to, że producent pozostał w nim przy modularnej budowie układu aparatów. Każdy z obiektywów można usunąć i wymienić oddzielnie, co mocno obniża koszty naprawy w przypadku awarii pojedynczego sensora. Niemniej, aparat przedni jest zabezpieczony klejem, co utrudnia jego wymianę.

Samsung ma jeszcze sporo do poprawy

Jeśli chodzi o dobre wieści, to niestety tyle. Samsung Galaxy S25 Ultra, który otrzymał od iFixit ocenę 5/10, został określony mianem „najbardziej naprawialnego flagowca Samsunga od dekady”. Mimo wszystko daleko jest mu jednak do najbardziej naprawialnych smartfonów na rynku.

Niska ocena wynika jednak przede wszystkim nie z konstrukcji urządzenia, a z polityki Samsunga. Tak, zdejmowanie ekranu wciąż stanowi wyzwanie, a rysik S Pen został pozbawiony komponentów zapewniających mu łączność Bluetooth. Znacznie istotniejsze jest natomiast to, że producent nadal zapewnia kiepskiej jakości instrukcje samodzielnej naprawy i niekorzystnie wycenia części zamienne, sprzedając różne komponenty w pakietach.

Samsung zapewne ułatwił wymianę baterii w swoich najnowszych flagowcach po to, by spełnić obowiązujące na terenie Unii Europejskiej przepisy związane z tak zwanym prawem do naprawy. Z perspektywy użytkownika zrobił jednak zbyt mało, by ułatwić naprawę tych urządzeń w porządnie odczuwalnym stopniu.

Źródło: iFixit, fot. tyt. iFixit


Anna BorzęckaSwoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2015 roku. Na co dzień pisze o nowościach ze świata technologii i nauki, ale jest również autorką felietonów i recenzji. Chętnie testuje możliwości zarówno oprogramowania, jak i sprzętu – od smartfonów, przez laptopy, peryferia komputerowe i urządzenia audio, aż po małe AGD. Jej największymi pasjami są kulinaria oraz gry wideo. Sporą część wolnego czasu spędza w World of Warcraft, a także przyrządzając potrawy z przeróżnych zakątków świata.