Wiesz jak wyciszyć iPhone’a? To jesteś mądrzejszy od Donalda Trumpa

Piotr MalinowskiSkomentuj
Wiesz jak wyciszyć iPhone’a? To jesteś mądrzejszy od Donalda Trumpa

Znajomość technologii przez najwyższe władze państwowe wydaje się oczywistością. Dlatego też wcale nie dziwi mnie, że Donald Trump stał się obiektem żartów po ostatniej konferencji. Podczas rozmów w Gabinecie Owalnym zadzwonił telefon i prezydent przez dłuższy czas nie mógł uporać się z wyciszeniem dźwięku. Poskutkowało to absurdalnym rozwojem sytuacji, zwłaszcza że głównym tematem spotkania były dodatkowe opłaty mogące objąć swoim zasięgiem Apple, czyli twórców iPhone’a.



Donald Trump nie jest technologicznym świrem – czy to coś złego?

Nazwę korporacji dosyć często wymawia się podczas dyskusji o trwającej wojnie handlowej. Cła nakładane przez amerykańską administrację mogą bowiem spowodować, że najpopularniejsze smartfony staną się znacznie droższe. Mamy do czynienia z coraz liczniejszymi doniesieniami sugerującymi wzrost ceny wszystkich wariantów np. iPhone’a 17. Szczegóły poznamy dopiero za kilka miesięcy, ale sporo osób nie ma już absolutnie żadnych wątpliwości.

Jak możecie zobaczyć na poniższym materiale, Donald Trump niekoniecznie dobrze radzi sobie z obsługą smartfonów. Dosyć długo zajęło mu faktyczne wyciszenie iPhone’a, co nie wyglądało zbyt dobrze – zresztą jak sam fakt głośnego sygnału podczas rozmów o energii jądrowej. Absurdu całej sytuacji dodaje fakt, że podczas niefortunnego wydarzenia rozmawiano akurat o cłach nakładanych na towary importowane do Stanów Zjednoczonych.



Zaczęło się od przychodzącego połączenia, na które Donald Trump zareagował przeciągnięciem palcem po ekranie. Wykonał jednak gest w prawą stronę, co zazwyczaj skutkuje odebraniem telefonu. Prezydent nie przyłożył urządzenia do ucha, zamiast tego odłożył je na stół. Po kilku sekundach iPhone zadzwonił ponownie i tutaj misja nareszcie została zrealizowana pomyślnie. Kilka razy naciśnięto przyciski boczne, aż w końcu udało się wyciszyć dźwięk. Ten proces też jednak trwał nieco dłużej niż u osoby, która posiada smartfon dłużej niż tydzień.

Prezydent nigdy nie miał po drodze z technologią

Donald Trump tak naprawdę nie jest technologicznym świrem i rzadko kiedy korzysta z jakichkolwiek zaawansowanych sprzętów. Prezydent nie używa komputera do wykonywania swojej pracy, nie posiada też cyfrowej skrzynki pocztowej, nie wysyła też żadnych wiadomości. Pod jego nazwiskiem regularnie pojawiają się wpisy w mediach społecznościowych, ale są one dyktowane innej osobie. Osoby śledzące wyczyny głowy Stanów Zjednoczonych zapewne doskonale pamiętają ostatnią akcję z reklamowaniem samochodów marki Tesla.

Frazę „wszystko jest komputerem” podczas wchodzenia do auta mogła wypowiedzieć wyłącznie osoba niemająca żadnego doświadczenia z technologią. Inny przykład? Trudno przejść obojętnie obok kwestii kryptowalut, której Donald Trump był niegdyś srogim przeciwnikiem. Zmienił zdanie, gdy dowiedział się o możliwości zarobienia miliardów dolarów – nadal jednak z jego ust padają dosyć niezręczne komentarze dotyczące tej cyfrowej waluty.

Wszystko to nie prezentuje się najlepiej, gdy weźmiemy pod uwagę chęć nałożenia 25-procentowych ceł na firmę Apple jeśli nie dojdzie do przeniesienia produkcji na teren Stanów Zjednoczonych.

Źródło: Gizmodo, YouTube (@paleofuture) / Zdjęcie otwierające: YouTube (@paleofuture)


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.