Dlaczego iPhone 16e nie ma MagSafe? Apple się tłumaczy

Anna BorzęckaSkomentuj
Dlaczego iPhone 16e nie ma MagSafe? Apple się tłumaczy

iPhone 16e zadebiutował i już trafił do sprzedaży w Polsce. Jak jednak zapewne wiecie, nie należy on do tych smartfonów, które obsługują technologię MagSafe. Ten fakt wzbudził wśród wielu użytkowników zaskoczenie. Teraz Apple postanowiło wyjaśnić, co stało za decyzją o rezygnacji z MagSafe w nowym iPhonie.



MagSafe w iPhonie 16e? „I tak byście go nie używali”

Nie, rezygnacja z MagSafe w iPhonie 16e nie ma nic wspólnego z tym, że Apple zastosowało w tym smartfonie swój pierwszy autorski modem. Według nieoficjalnych informacji podanych przez Johna Grubera z bloga Daring Fireball, przedstawiciele Apple tłumaczą, iż większość użytkowników z grupy docelowej iPhone’a 16e sięga wyłącznie po ładowarki przewodowe.

Gigant z Cupertino twierdzi podobno, że osoby, do których kierowany jest ten model, „w ogóle nie używają ładowania indukcyjnego”. Nie wiadomo, jak Apple doszło do tego wniosku. Musicie jednak przyznać, że te tłumaczenia nie brzmią zbyt przekonująco.



Trzeba pamiętać, że MagSafe może służyć nie tylko do ładowania smartfonów na biurkowej ładowarce indukcyjnej. Niekórzy użytkownicy sięgają bowiem po powerbanki z MagSafe, uprzyjemniające ładowanie urządzęń w podróży. Ponadto MagSafe jest przydatne w odniesieniu do uchwytów samochodowych.

Kiepska wymówka

Podsumowując, wiele wskazuje na to, że rezygnacja z MagSafe w modelu iPhone 16e była po prostu sposobem na obcięcie kosztów, natomiast Apple stara się ją przestawić tak, jakby nie miała przynieść niekorzyści użytkownikom. Innymi słowy, gigant jak zawsze stara zapewnić, że wie lepiej, czego potrzebujesz.

Warto podkreślić, że iPhone 16e wcale nie jest tak tanim iPhonem, a przynajmniej w Europie (moim zdaniem). Jego cena startuje bowiem w Polsce od 2999 złotych za bazowy model z 128 GB pamięci RAM. Model z 256 GB pamięci kosztuje już 3499 złotych, a model z 512 GB pamięci aż 4499 złotych.

Źródło: Daring Fireball, fot. tyt. Canva


Anna BorzęckaSwoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2015 roku. Na co dzień pisze o nowościach ze świata technologii i nauki, ale jest również autorką felietonów i recenzji. Chętnie testuje możliwości zarówno oprogramowania, jak i sprzętu – od smartfonów, przez laptopy, peryferia komputerowe i urządzenia audio, aż po małe AGD. Jej największymi pasjami są kulinaria oraz gry wideo. Sporą część wolnego czasu spędza w World of Warcraft, a także przyrządzając potrawy z przeróżnych zakątków świata.