Praktyka Apple jest kontrowersyjna, ale podchwycili ją także inni producenci smartfonów. Teraz takie działania mogą odbić się czkawką. Brak ładowarki w zestawie argumentowany jest dbałością o środowisko, ponoć każdy, kto kupuje nowy smartfon ma już odpowiednią ładowarkę w domu. Proceder nie spodobał się władzom Brazylii.
Brak ładowarki oznacza niekompletny produkt
Brazylijska agencja powiązana z Ministerstwem Sprawiedliwości, zawiesiła sprzedaż iPhone’ów bez ładowarki i nałożyła grzywnę na Apple (ponad 2,2 mln USD). W ocenie urzędników jest to sprzedaż wiązana, a Apple nie wykazało, że omawiana praktyka sprzyjałby ochronie środowiska. W dodatku firma produkuje ładowarki i oferuje je jako oddzielny produkt.
Urzędnicy podkreślają, że wykluczenie ładowarki z zestawu sprzedażowego nie wpłynęło na niższą cenę końcową urządzenia.
W oświadczeniu agencji Senacon czytamy, że producent mógłby podjąć inne środki w celu zmniejszenia wpływu na środowisko, takie jak stosowanie kabli i ładowarek typu USB-C, przyjętych jako standard branżowy.
Decyzja brazylijskiej agencji jest symboliczna ponieważ ogłoszono ją na dzień przed kolejnym eventem Apple. Nic nie wskazuje na to, aby najnowsze urządzenia iPhone 14 wspierały USB-C, a ładowarka była dołączona do zestawu. Być może zmiana standardu ładowania nadejdzie wraz z nowymi regulacjami Unii Europejskiej, które mają obowiązywać od 2024 roku.