Obecny prototyp umożliwia jazdę do przodu, tyłu, hamowanie, zamykanie i otwieranie samochodu przy wykorzystaniu myśli. Aby było to możliwe, kierowca musi założyć specjalną czapkę, która odczytuje impulsy wysyłane przez mózg. Te są następnie bezprzewodowo wysyłane do komputera, który je odczytuje i przekształca na odpowiednią czynność.
Szef projektu, profesor Duan Feng przyznaje, że technologia ta została zaprojektowana z myślą o wygodzie. Nie wyklucza, że będzie ją można połączyć z autonomicznie jeżdżącymi samochodami. Te byłyby wtedy w stanie rozumieć intencje człowieka i dostosować swoją pracę do jego wymagań. „Maszyny istnieją w końcu po to, by służyć ludziom” – przyznaje Duan Feng.
Przeciwnicy takiej technologii wskazują, że rozkojarzenie kierowcy może doprowadzić do większej ilości wypadków. Duan Feng przyznał jednak, że podczas testów nie zauważono takiej zależności. Skupienie użytkownika jest wymagane wyłącznie w trakcie zmiany stanu pojazdu – np. zmiany pasa ruchu czy też zawracania.
Pierwotnie projekt był opracowywany z myślą o osobach niepełnosprawnych, które ze względu na swoje ograniczenia nie mogą prowadzić auta.
Samochód kontrolowany za pomocą myśli w obecnym stadium rozwoju może się poruszać wyłącznie w linii prostej. Z pewnością minie jeszcze nieco czasu, gdy technologia ta zostanie dopracowana do tego stopnia, by auto z powodzeniem mogło wyjechać na publiczne drogi.
Źródło: Reuters