Jak wynika z najnowszych raportów, w styczniu 2026 roku ceny modułów DDR4 i DDR5 osiągnęły poziomy zaporowe dla przeciętnego użytkownika. To fakt, który zmusza społeczność DIY – szczególnie w Chinach – do masowego powrotu do standardu DDR3. Podczas gdy producenci tacy jak Samsung notują rekordowe zyski, gracze i profesjonaliści sięgają po technologię sprzed blisko 20 lat. Stare platformy serwerowe i procesory Intel sprzed wielu generacji wracają do łask. To zjawisko określane jest mianem „RAMpocalypse”.
Potrzeba matką wynalazków. Stare pamięci RAM łagodzą sytuację
Głównym winowajcą obecnej sytuacji jest eksplozja branży sztucznej inteligencji. W efekcie ta niemal całkowicie zdominowała podaż wafli krzemowych, spychając segment konsumencki na dalszy plan. Sytuację pogarszają dostawcy wstrzymujący zapasy w oczekiwaniu na wyższe marże oraz nadchodzące przestoje produkcyjne związane z chińskim Nowym Rokiem. Skala podwyżek jest bezprecedensowa. Średnia cena spotowa kości DDR4 wzrosła o 9,64% w zaledwie siedem dni (z 25,407 USD do 27,857 USD w połowie stycznia 2026 r.). Eksperci ostrzegają, że to dopiero początek. Przewiduje się, że ceny będą rosły o 30–50% w każdym kwartale aż do połowy 2026 roku. W efekcie firmy takie jak Asus czy Framework już teraz wprowadzają „strategiczne korekty cen”, co przekłada się na droższy sprzęt w sklepach.

Desperacja konsumentów doprowadziła do nieoczekiwanego odrodzenia platformy Intel X99 (HEDT), która staje się hitem na chińskim rynku wtórnym. Choć oryginalnie wspierała ona standard DDR4, lokalni producenci płyt głównych zmodyfikowali ją tak, by obsługiwała znacznie tańsze moduły DDR3 oraz serwerowe pamięci ECC DDR3. Dzięki wykorzystaniu procesorów Intel Xeon i wsparciu dla architektury quad‑channel użytkownicy mogą uzyskać do 128 GB, a w przypadku płyt dwuprocesorowych nawet 256 GB pamięci RAM. I to przy ułamku kosztów nowoczesnych zestawów. Sprzedaż płyt głównych obsługujących standard DDR3 rośnie w tempie dwu, a nawet trzykrotnym. To skłania producentów do bezterminowego wstrzymania planów wycofania starszych technologii z rynku.
Może po prostu ignorujmy wymagające gry AAA? To era dla niewymagających graczy
Wysokie ceny zmuszają społeczność do niezwykłej kreatywności. Popularnym trendem stało się wykorzystywanie adapterów SODIMM‑to‑DIMM, które pozwalają na montaż tańszych pamięci laptopowych w komputerach stacjonarnych. Tymczasem inni decydują się na budowę budżetowych zestawów opartych na procesorach Intel od 6. do 9. generacji. W najbardziej ekstremalnych przypadkach użytkownicy rozważają nawet samodzielne budowanie modułów pamięci (DIY DDR5), by uniknąć rynkowych narzutów.
Wspomniany sprzęt wciąż pozwala komfortowo pograć w wiele popularnych względnie świeżych tytułów. Ja jednak mam wrażenie, że najlepiej w aktualnej sytuacji czują się osoby takie jak ja. Osoby preferujące starsze, niewymagające gry czy tytuły indie. Tu nie potrzeba wiele pamięci RAM
Źródło: PC Gamer, TechPowerUp / Zdj. otwierające: Pexels (IT services EU)