Bardzo drogie pojemniki na papier A4 ochroną przed WiFi?


Po nieco bliższych oględzinach okazało się, że nie są to żadne specjalnie stworzone na potrzeby tego projektu pojemniki na routery, a po prostu na papier A4! Identyczne (ale bez wyciętych przepustów na przeprowadzenie kabli zasilania i sieciowych z zewnątrz) da się kupić za bezcen, kilka dolarów. Przebicie ceny jest ogromne. Mniejszy kosztował ekipę Linusa 70 dolarów – około 260 złotych. Drugi model, to aż 90 dolarów, a w dodatku wysyłka wyniosła 21 dolarów – łączne jakieś 410 złotych, a sam produkt 330 złotych (ceny były przeliczane z dolarów kanadyjskich na te z USA i właśnie takimi posługiwałem się z racji większej popularności waluty ze Stanów Zjednoczonych). Dostali po prostu bardzo drogie pojemniki na ryzy papieru do drukarki.
Bezsensownie drogie i niemalże nieskuteczne – nieeleganckie zarabianie na obawach
Żeby jeszcze chociaż działały dobrze i mocno niwelowały WiFi. Testy wykazały, że reklamowana wartość zatrzymywania 90 proc fal elektromagnetycznych nijak ma się do faktycznej skuteczności. Zarówno moc sygnału WiFi jak i przepustowość spadły nieznacznie, co jeszcze mocniej przekreśla sens takiego rozwiązania. Nie dość, że jest bardzo drogie i o wątpliwej konieczności stosowania, to nie spełnia założonego celu. Typowy użytkownik po prostu by zmienił ustawienie mocy w panelu sterowania routera, przestawił go w inne miejsce czy nawet wyłączał zupełnie samo WiFi, jeśli byłyby momenty, kiedy bardzo przeszkadzałaby mu aktywność domowej sieci bezprzewodowej.
Ale jeśli już bardzo chcecie mieć podobnego typu akcesorium, nawet tylko w formie wpływu psychologicznego, aby być spokojniejszym z powodu posiadania takiego gadżetu, to może lepiej kupić wykonany z metalowej siatki pojemnik na papier? Pieniądze zostaną w kieszeni, a stojący za takimi „wynalazkami” biznesmeni nie będą bogacić się na obawach społeczeństwa, już nawet nie wchodząc w to, czy są zasadne. Na deser mogę wspomnieć o ciekawych pytaniach i odpowiedziach producenta z sekcji Q&A. Pomocnik Linusa wyciągnął kilka zabawniejszych i przekazał Sebastianowi do przeczytania. Najlepiej samemu zobaczyć wideo. Jest po angielsku, ale język nie jest trudny – zapewne ten aspekt dla większości z was nie powinien stanowić problemu.
Zobacz również: Mielec może być kolejnym Kraśnikiem? Radni będą obradować nad 5G i PEM
Źródło i foto: Linus Tech Tips @ YouTube