O bycie jedną z takich firm jest oskarżany PanOptis, z którym Apple właśnie przegrało batalię sądową. Sprawa ciągnie się od 2019 roku i dotyczy rzekomo nielegalnego używania przez firmę z Cupertino rozwiązań dotyczących sieci 3G oraz 4G LTE w iPhone’ach i iPadach.
Jak zadecydował sąd w Teksasie, Apple użyło opatentowanych technologii bezprawnie i w związku z tym musi zapłacić Optisowi 300 milionów dolarów. Co istotne, to wyrok już po odwołaniu – pierwotnie kwota przekraczała 500 milionów. Producent iPhone’a wciąż nie zamierza jednak odpuszczać. Jak przekazał ustami rzecznika portalowi Bloomberg, firma jest rozczarowana werdyktem i planuje odwołać się po raz kolejny.
Pięć patentów, których dotyczy sprawa, należało początkowo do LG, Panasonica i Samsunga, jednak kilka lat temu zostały sprzedane firmom należącym do PanOptis: Optis Cellular i Unwired Planet.
Jak to się skończy?
Scenariuszy jest kilka. Optis ściga Apple na różnych frontach, między innymi w Wielkiej Brytanii. Póki co, tam sprawa nie jest jeszcze rozstrzygnięta, ale przedstawiciele Apple zapowiedzieli, że jeśli zostaną zmuszeni do zapłaty odszkodowań, rozważą całkowite opuszczenie rynku brytyjskiego.
Spory sądowe z trollami patentowymi kończą się różnie, jednak często duże korporacje muszą się poddać i płacą należne kwoty. Zdarzają się też przypadki, gdzie firmy dochodzą do porozumienia, tak jak miało to miejsce w przypadku Micosoftu, który w 2014 roku dogadał się z firmą VirnetX. Strony podpisały ugodę, która rozwiązała ciągnący się miesiącami spór, a gigant z Redmond zapłacił 23 miliony, a nie kilkaset, jak początkowo żądano.
Źródło: Reuters / fot. tyt. Unsplash / Laurenz Heymann
