Według dokumentów zdobytych przez serwis Apple Insider oraz MacRumors, producent może przygotowywać dwie różne wersje zegarka, które zadebiutują w tym roku. Wygląd urządzenia ma pozostać w głównej mierze bez zmian. Nowości należy jednak oczekiwać „pod maską”.
Mowa między innymi o module GPS czy barometrze. Apple zadba także o cieńszy wyświetlacz oraz szybszy procesor, wykonany w 16-nanometrowym procesie produkcyjnym. Pojawi się też pojemniejsza bateria.
Drugi z przygotowywanych modeli ma być lekkim odświeżeniem obecnego egzemplarza zegarka. Zabraknie w nim GPS-u czy barometru z nowego modelu. Usprawnieniu ulegną pewne komponenty, choć nie można oczekiwać rewolucji. Takie podejście może sprawić, że Apple zaproponuje niższą cenę.
Na potwierdzenie powyższych informacji nie trzeba będzie prawdopodobnie czekać zbyt długo. Apple ma w zwyczaju prezentować nowe urządzenia w okresie jesiennym. Być może właśnie wtedy poznamy nowe zegarki.
Źródło: The Verge