O Apple możecie mówić dobrze albo… nie mówić wcale. Producent smartfonów iPhone i komputerów Mac ni stąd, ni zowąd, po cichutku, postanowił usunąć sekcję recenzji produktów ze swojego sklepu. Powód? Wiele opinii zdawało się zadawać kłam temu, jakoby urządzenia sprzedawane z giganta z Cupertino były warte wydawanych na nie recenzji.
Po co psuć sobie wizerunek, skoro można zamknąć usta klientom?
Negatywne recenzje produktów Apple w sklepie firmowym nie były rzadkością. Przejściówka ze złącza Lightning do jacka 3.5 mm miała ponad 700 recenzji jednogwiazdkowych. Być może kupujący akcesorium w tak wysokiej cenie spodziewali się kabelka premium, a dostawali… no, zwykły kabelek, za to w cenie premium.
Recenzje przeróżnych produktów Apple wciąż można znaleźć na stronach setek innych sklepów w sieci, więc zabieg cenzurujący wydaje się być dość dziwaczny. Rzecz jasna lepiej, aby pod sprzedawanymi produktami Apple nie widniała średnia ocen pokroju „3.0/5”, bo ta raczej nie zachęci nikogo do zakupu, prawda?
Apple oczywiście nie skomentowało sprawy i nie spodziewajcie się, że kiedykolwiek skomentuje. Na potrzeby tego wpisu mogę jednak wcielić się w rolę osoby odpowiadającej za podjęcie powyższej decyzji i podać Wam nieoficjalnie oficjalny powód likwidacji sekcji recenzji – nie usłyszycie go nigdy z ust żadnego z przedstawicieli firmy:
„Sprzedajemy zupełnie zwyczajny sprzęt za kosmiczne pieniądze. Kasujemy sekcję recenzji, bo w końcu ludzie się zorientują.”
Zrzut ekranu: 9to5mac
